Werder Brema oficjalnie odwołał zaplanowane na maj tournee po Stanach Zjednoczonych. Klub z Bundesligi zrezygnował z rozegrania dwóch meczów towarzyskich w Minnesocie oraz Detroit ze względów bezpieczeństwa.
Decyzja zapadła po tragicznych wydarzeniach w Minneapolis, gdzie agenci federalni ICE zastrzelili dwie osoby, Renee Good oraz Alexa Prettiego. Przedstawiciele Werderu wprost przyznają, że obecne niepokoje polityczne i działania amerykańskich służb imigracyjnych budzą ich ogromny niepokój. Rzecznik klubu podkreślił, że gra w mieście, w którym władze strzelają do ludzi, całkowicie kłóci się z wyznawanymi przez zespół wartościami. Niemcy nie chcą narażać swoich pracowników na przebywanie w regionie ogarniętym tak silnymi napięciami społecznymi.
Kolejnym problemem okazały się zaostrzone przepisy wjazdowe do USA, które wymagają między innymi szczegółowej weryfikacji profili w mediach społecznościowych z ostatnich pięciu lat. Werder zauważa, że przy tak restrykcyjnych warunkach trudno przewidzieć, którzy piłkarze w ogóle otrzymaliby zgodę na przekroczenie granicy. Klub nie podjął jeszcze decyzji, czy po zakończeniu sezonu zorganizuje alternatywny wyjazd poza granice Niemiec. Część zawodników i tak uda się na zgrupowania reprezentacji narodowych, więc pozostali gracze mogą po prostu otrzymać wolne.
