Everton wyrasta na jednego z głównych faworytów w wyścigu o podpis Maxime Esteve, 23-letniego środkowego obrońcy Burnley. Jak donoszą media, klub z Liverpoolu musi jednak zmierzyć się z poważną konkurencją ze strony Bournemouth. Walka o utalentowanego Francuza nabiera tempa, a kwota odstępnego ma oscylować w granicach 20 milionów funtów.
David Moyes chce dodać głębi swojej linii defensywnej, szczególnie w kontekście potencjalnej gry w europejskich pucharach w przyszłym sezonie. Obecnie lewa strona obrony w Evertonie należy do Jarrada Branthwaite’a, więc Esteve pełniłby rolę solidnego zmiennika. Burnley liczy na spory zarobek, uznając zawodnika za jeden z nielicznych jasnych punktów zespołu pod wodzą Scotta Parkera. Francuz ma już doświadczenie zarówno z Premier League, jak i Championship, co czyni go łakomym kąskiem na rynku transferowym.
Bournemouth kusi regularną grą
Sytuacja Bournemouth jest znacznie bardziej nagląca, co może dać im przewagę nad Evertonem. Klub z południa Anglii przygotowuje się na odejście Marco Senesiego, który ma dołączyć do Tottenhamu na zasadzie wolnego transferu. Argentyńczyk zostawi lukę w składzie, którą Esteve mógłby wypełnić natychmiastowo. W przeciwieństwie do Evertonu, Bournemouth jest w stanie zaoferować 23-latkowi pewne miejsce w wyjściowej jedenastce, co może okazać się decydującym argumentem przy wyborze nowego pracodawcy.
Burnley twardo negocjuje i nie zamierza schodzić poniżej oczekiwanych 20 milionów funtów za swojego defensora. Dla Evertonu sprowadzenie Esteve to inwestycja w przyszłość i zabezpieczenie tyłów, natomiast dla Bournemouth to konieczność ratowania formacji obronnej po stracie kluczowego gracza. Rywalizacja o podpis Francuza pokazuje, że mimo spadku Burnley, ich zawodnicy wciąż cieszą się dużym uznaniem w najwyższej klasie rozgrywkowej. Ostateczna decyzja będzie zależeć od tego, czy piłkarz wybierze rolę zmiennika w większym klubie, czy regularne występy.
