Walentynkowa masakra w Paryżu. Lens rozbiło rywali i wskoczyło na fotel lidera

Mikołaj RydzMikołaj Rydz
15 lutego 2026 01:26
Walentynkowa masakra w Paryżu. Lens rozbiło rywali i wskoczyło na fotel lidera
Źródło: getfootballnewsfrance.com

RC Lens rozbiło Paris FC 5:0 w wyjazdowym spotkaniu 22. kolejki Ligue 1. Dzięki tej wygranej zespół prowadzony przez Pierre'a Sage'a wykorzystał porażkę PSG i awansował na pierwsze miejsce w tabeli.

Początek meczu zwiastował nerwy, gdy Marshall Munetsi stanął przed szansą dla gospodarzy, ale Lens szybko przejęło kontrolę. Bohaterem pierwszej połowy został Wesley Saïd, który zdobył dwie bramki. Najpierw w 24. minucie wykończył dogranie Odsonne’a Édouarda, a czternaście minut później wykorzystał precyzyjne dośrodkowanie Sauda Abdulhamida. Dla napastnika było to już dziesiąte trafienie w obecnych rozgrywkach ligowych. Goście dominowali, choć musieli radzić sobie z narastającymi problemami kadrowymi po zejściu kontuzjowanego Mamadou Sangaré.

Po przerwie tempo gry spadło, ale Lens skutecznie punktowało bezradnych paryżan. W 62. minucie Florian Thauvin pewnie wykorzystał rzut karny podyktowany za faul Otávio na Abdulhamidzie. Końcówka spotkania należała do rezerwowych, którzy dobili rywali w doliczonym czasie gry. Rayan Fofana w zaledwie kilka minut dwukrotnie wpisał się na listę strzelców, a przy obu bramkach asystował Allan Saint-Maximin. Defensywa Paris FC kompletnie rozsypała się pod naporem świeżych sił gości, którzy świętowali objęcie prowadzenia w lidze.

Zwycięstwo ma jednak gorzki smak ze względu na sytuację zdrowotną w kadrze lidera. Do kontuzjowanych Gradita, Antonio i Baidoo dołączył Sangaré, co może skomplikować sytuację defensywną zespołu w najbliższych tygodniach. Mimo to Pierre Sage może być dumny z postawy Sauda Abdulhamida, który godnie zastąpił zawieszonego Aguilara. Z drugiej strony Paris FC zaprezentowało się fatalnie, a niskie noty Otávio czy Ciro Immobile potwierdzają, że gospodarze nie mieli tego dnia żadnych argumentów w starciu z rozpędzonym Lens.

Udostępnij artykuł:

Komentarze (0)

Publikując komentarz, zgadzasz się na przetwarzanie podanej nazwy i treści, które będą widoczne publicznie. Zobacz Politykę prywatności.

Brak komentarzy. Bądź pierwszy!