Widzew Łódź w ostatniej kolejce będzie bił się o życie z Piastem Gliwice. Szkoleniowiec Aleksandar Vuković ma już jasny plan działania, który niektórych może zaskakiwać.
Trener łódzkiego klubu – w obliczu kluczowego pojedynku, który zadecyduje o przyszłości klubu w Ekstraklasie – zrezygnował z przyznania zawodnikom dnia wolnego. Piłkarze będą trenować nieprzerwanie od poniedziałku do piątku, a intensywna praca ma stanowić jedyną drogę do osiągnięcia celu, jakim jest pozostanie w lidze.
Zgodnie z założeniami trenera, zawodnicy nie będą przed tym kluczowym meczem odpoczywać ani budować sił mentalnych i fizycznych poprzez relaks. Choć pod koniec tygodnia obciążenia mają być mniejsze i nie są planowane mocne jednostki treningowe, to podopieczni Vukovicia spędzą na boisku również piątek.
Cykl przygotowawczy rozpocznie się w poniedziałek o godzinie 17:00 na obiektach Łodzianki. W następnych dniach drużyna przeniesie się na obiekty przy ulicy Małachowskiego, a także będzie realizować jednostki treningowe bezpośrednio na stadionie. Finałowe starcie zaplanowano na sobotę, 23 maja, a pierwszy gwizdek arbitra wybrzmi o godzinie 17:30.
Dla Łodzian nadchodząca konfrontacja z Piastem Gliwice niesie ze sobą ogromną presję dla obu ekip, jednak nie ma co ukrywać, że oczy piłkarskiej Polski skierowane będą głównie na ekipę gospodarzy. Ich spadek z ligi oznaczałby katastrofę dla tak kosztownego projektu, dlatego Widzew Łódź bezwzględnie potrzebuje zwycięstwa w ostatniej kolejce sezonu.
Dodatkowy kontekst dla tego widowiska tworzy historia zatrudnienia szkoleniowców obu drużyn. Sobotni mecz będzie bezpośrednim starciem trenerów, którzy w przeszłości prowadzili kluby swoich obecnych rywali. Myśliwiec jeszcze w lutym 2025 roku odpowiadał za wyniki zespołu z Łodzi. Z kolei Vuković w połowie minionego roku sprawował funkcję trenera w Gliwicach. Teraz obaj staną naprzeciw siebie w meczu, który będzie „o być albo nie być”.

