Vladimir Petković blisko zostania selekcjonerem reprezentacji Algierii

Miłosz SojkaMiłosz Sojka
19 lutego 2024 11:22
Vladimir Petković blisko zostania selekcjonerem reprezentacji Algierii

Jak informują algierskie media cytowane przez konto Futbolowi Emigranci na platformie X nowym selekcjonerem reprezentacji Algierii ma zostać - Vladimir Petković, który w latach 2014-2021 prowadził reprezentację Szwajcarii.

60-letni bośniacki szkoleniowiec na tym stanowisku ma zastąpić zwolnionego - Djamela Belmadiego, który w trybie natychmiastowym przestał pełnić to funkcję po odpadnięciu już w fazie grupowej z Pucharu Narodów Afryki 2023, gdzie w grupie zremisowali z Angolą i Burkiną Faso, a potem dość sensacyjnie przegrali z Mauretanią. Co ciekawe w 2022 roku podczas rozgrywanego PNA w Kamerunie Algierczycy zajęli w grupie ostatnie, czwarte miejsce przegrywając z Wybrzeżem Kości Słoniowej, Gwineą Równikową i bezbramkowo remisując ze Sierra Leone. Natomiast w barażach o awans na MŚ 2022 w Katarze Algieria przegrała z Kamerunem, tracąc decydującego gola w 124. minucie spotkania.

Teraz naprawy reprezentacji Algierii ma podjąć się wspomniany Petković, który w czwartek ma być przedstawiony jako nowy selekcjoner reprezentacji Algierii. Ostatnio Bośniak prowadził francuski zespół - Bordeaux, z którym rozstał się w lutym 2022 roku po zaledwie 7 miesiącach pracy. Wiele osób zna go jednak z pracy w reprezentacji Szwajcarii, gdzie na Euro 2016 we Francji po rzutach karnych w walce o ćwierćfinał „Helweci” przegrali z Polską. Z kolei na MŚ 2018 Szwajcarzy odpadli w 1/8 finału ze Szwecją. Największym sukcesem Szwajcarii było Euro 2020, gdzie w ćwierćfinale przegrali z Hiszpanami, jednak wcześniej wyeliminowali naszpikowaną gwiazdami reprezentację Francji.

Na początku 2023 roku Vladimir Petković był jednym z kandydatów do zastąpienia Czesława Michniewicza na stanowisku selekcjonera reprezentacji Polski. Ostatecznie po kilkutygodniowej trenerskiej karuzeli prezes PZPN- Cezary Kulesza zdecydował się na byłego selekcjonera reprezentacji Grecji i Portugalii - Fernando Santosa, który jednak w Polsce zbyt długo nie przebywał, jak się potem okazało.

Źródło: Futbolowi Emigranci/X.com

Udostępnij artykuł:

Komentarze (0)

Publikując komentarz, zgadzasz się na przetwarzanie podanej nazwy i treści, które będą widoczne publicznie. Zobacz Politykę prywatności.

Brak komentarzy. Bądź pierwszy!