Jamie Lawrence, 23-letni obrońca WSG Tirol znalazł się w notatnikach skoutów Valencii, która bacznie obserwuje sytuację na rynku austriackim. Choć obecny sezon w wykonaniu Niemca jest pod względem liczby występów specyficzny – zanotował on zaledwie dwa mecze w Bundeslidze – to jego efektywność w ofensywie zszokowała obserwatorów. W tak krótkim czasie Lawrence zdołał zapisać na swoim koncie aż dwie asysty, co przy jego warunkach fizycznych i pozycji na środku obrony stanowi rzadko spotykany atut.
Jamie Lawrence
WSG Tirol→Valencia
Sytuacja kontraktowa zawodnika sprawia, że hiszpański klub widzi w nim idealną okazję do wzmocnienia kadry przy minimalnym nakładzie finansowym. Umowa Lawrence'a z WSG Tirol wygasa już w czerwcu, co oznacza, że Valencia mogłaby pozyskać go na zasadzie wolnego transferu lub za symboliczną kwotę, oscylującą w granicach jego rynkowej wyceny wynoszącej 600 tysięcy euro. Hiszpanie nie są jednak jedynym podmiotem w grze. Już w styczniu media informowały o szerokim zainteresowaniu tym graczem, łącząc go z kierunkami tak egzotycznymi jak Chiny czy Rosja, ale także z klubami z Turcji oraz szkockim Celtikiem.
Dla 23-latka, który ma na koncie 14 występów w reprezentacji Niemiec do lat 20, przenosiny na Estadio Mestalla byłyby ogromnym skokiem jakościowym. Valencia zajmuje obecnie 12. miejsce w tabeli La Liga i poszukuje świeżej krwi do formacji defensywnej, a Lawrence ze swoim doświadczeniem z młodzieżowych kadr narodowych oraz potencjałem fizycznym wpisuje się w profil poszukiwanego zawodnika. Decyzja o przyszłości Niemca powinna zapaść w najbliższych tygodniach, gdyż walka o jego podpis między klubami z Hiszpanii i Szkocji nabiera tempa wraz ze zbliżającym się końcem jego umowy w Austrii.