Oleksandr Usyk stoczy kolejną walkę w obronie pasa WBC wagi ciężkiej. Ukraiński mistrz zmierzy się z Rico Verhoevenem 23 maja podczas gali pod egipskimi piramidami w Gizie.
Organizatorzy oficjalnie ogłosili starcie pod nazwą Glory in Giza, które jest pierwszym pojedynkiem o tytuł bokserski w historii Egiptu. Usyk legitymuje się rekordem 24-0 i wraca do ringu po lipcowym zwycięstwie nad Danielem Dubois na Wembley. Ukrainiec w ostatnich czterech latach zdominował wagę ciężką, pokonując dwukrotnie Tysona Fury'ego, Anthony'ego Joshuę oraz wspomnianego Dubois. Teraz czeka go nietypowe wyzwanie, ponieważ jego rywal to utytułowany zawodnik wywodzący się z zupełnie innej dyscypliny sportu.
Rico Verhoeven to prawdziwa legenda kickboxingu, gdzie przez dwanaście lat dzierżył status niekwestionowanego czempiona wagi ciężkiej. Choć jego bilans w tej formule wynosi imponujące 66-10, w boksie zawodowym nie startował od 2014 roku. Holender podkreśla, że po osiągnięciu wszystkiego w swojej bazowej dyscyplinie, starcie z Usykiem jest dla niego jedyną motywacją. Verhoeven chce udowodnić swoją wartość w konfrontacji z najlepszym pięściarzem globu, co zapowiada jako starcie dwóch wielkich mistrzów.
Usyk z dużym szacunkiem wypowiada się o swoim nadchodzącym przeciwniku, nazywając go królem kickboxingu i potężnym sportowcem. Ukrainiec zaznacza, że bycie mistrzem to coś więcej niż tylko posiadanie pasów, a walka w Egipcie będzie dla obu zawodników unikalnym doświadczeniem. Mistrz świata WBC jest gotowy na majowy termin i nie ukrywa ekscytacji związanej z występem w tak historycznej lokalizacji. Cały świat boksu czeka teraz na to, jak kickboxer poradzi sobie z techniką niepokonanego dotąd Ukraińca.
