Fiorentina wyrasta na jednego z najbardziej konkretnych graczy letniego okna transferowego we Włoszech. Klub z Florencji właśnie finalizuje sprowadzenie Arthura Atty, wygrywając wyścig z czołowymi zespołami Serie A oraz przedstawicielami Premier League.
Francuski pomocnik przebywa już w mieście, gdzie przechodzi testy medyczne przed oficjalnym ogłoszeniem transferu. Fiorentina zapłaci Udinese 25 milionów euro, a w umowie zawarto zapis o 30 procentach z kolejnej sprzedaży zawodnika. Kwota ta może zostać zredukowana do 10 procent, jeśli nabywcy zdecydują się na dodatkową opłatę w przyszłym roku. Sam piłkarz ma podpisać pięcioletni kontrakt, który zagwarantuje mu roczne zarobki na poziomie 1,3 miliona euro. To ogromny skok wartości gracza, którego Udinese kupiło z Metz za 8 milionów euro w 2025 roku.
Rewolucja Fabio Grosso nabiera tempa
Atta to trzecie poważne wzmocnienie Fiorentiny w trakcie przebudowy zespołu pod wodzą trenera Fabio Grosso. Wcześniej do drużyny dołączyli Viery z Gremio za 15 milionów euro oraz Radu Dragusin wypożyczony z Tottenhamu z obowiązkiem wykupu za 18,5 miliona euro. Podczas gdy giganci tacy jak Juventus zwlekali z decyzją, dyrektor Fabio Paratici przeprowadził transakcję w zaledwie kilka dni. Udinese przygotowało się na to odejście, sprowadzając wcześniej Unai Gomeza z Athletic Club oraz Giorgiego Chakvetadze z Watfordu.
W poprzednim sezonie Serie A francuski pomocnik odegrał znaczącą rolę w barwach Udinese, notując sześć bramek oraz cztery asysty. Jego dynamiczny rozwój sprawił, że stał się jednym z najbardziej pożądanych zawodników na swojej pozycji we Włoszech. Eksperci wskazują, że większe kluby prawdopodobnie musiałyby zapłacić za niego od 30 do 40 milionów euro, gdyby zdecydowały się na negocjacje w późniejszym terminie. Fiorentina wykorzystała moment i zamknęła kadrę o kolejny ważny element przed startem nowych rozgrywek.
