Deniz Undav strzelił pierwszego gola w sezonie, a VfB Stuttgart pokonał Slovan Bratysława 3:0 w środowy wieczór w Lidze Mistrzów. 30-letni napastnik trafił w 29. minucie, a po meczu przyznał, że przerwanie strzeleckiej posuchy przyniosło mu ulgę.
„Oczywiście, to przynosi ulgę. Zawsze miło jest strzelić gola po siedmiu czy ośmiu meczach bez bramki. To dobre uczucie” – powiedział Undav na antenie DAZN. W ostatnich tygodniach był krytykowany za brak trafień, a Jürgen Klopp nie powołał go do szerokiej kadry reprezentacji Niemiec na mecze Ligi Narodów podczas ostatniej przerwy reprezentacyjnej.
Trafienie przyniosło Undavowi także indywidualny rekord. Jak podaje Opta, od początku sezonu 2025/26 miał on bezpośredni udział przy 12 bramkach w europejskich pucharach: strzelił cztery gole i zanotował osiem asyst, najwięcej spośród niemieckich piłkarzy. Wcześniej w tym sezonie zmagał się z problemami ze ścięgnem Achillesa i nie zdobył bramki w żadnej z trzech rozgrywek, w których występował.
Stuttgart odniósł drugie zwycięstwo z rzędu w Lidze Mistrzów i zajmuje czwarte miejsce w tabeli. Undav podkreślał jednak przede wszystkim znaczenie wyniku dla zespołu. „Zwycięstwo jest jeszcze ważniejsze. Przede wszystkim jestem graczem zespołowym. Mieliśmy wiele dobrych fragmentów i potrafiliśmy posyłać wiele dokładnych podań do przodu, tak jak planowaliśmy. Zasłużyliśmy na wygraną. Przetrwaliśmy też napór, gdy Bratislava stwarzała okazje. Tym bardziej cieszy mnie, że znów zachowaliśmy czyste konto” – dodał.
