Patrik Wålemark może wkrótce stać się bohaterem bardzo dużego transferu z Lecha Poznań. Szwed już latem był wyceniany przez zainteresowany klub na 6 milionów euro, ale Kolejorz odrzucił ofertę. Przy obecnej formie 25-latka kolejna propozycja może być jeszcze wyższa.
Wątek możliwej sprzedaży Wålemarka wraca przy okazji jego bardzo dobrych występów w tym sezonie. Skrzydłowy rozegrał 17 spotkań we wszystkich rozgrywkach, strzelił 10 goli i zanotował pięć asyst.
Lech ma przy tym mocną pozycję negocjacyjną. Kontrakt zawodnika obowiązuje do 30 czerwca 2029 roku, więc klub nie musi spieszyć się z jego sprzedażą.
To ważne również z finansowego punktu widzenia. Poznaniacy wykupili Wålemarka z Feyenoordu za 1,8 miliona euro po wcześniejszym wypożyczeniu. Już odrzucone latem 6 milionów euro oznaczałoby pokaźny zysk.
Piotr Dumanowski w programie Meczyki.pl zwrócił uwagę, że obecny sezon może jeszcze mocniej podbić wartość Szweda.
– Była oferta na sześć milionów euro z kierunku skandynawskiego, ale jeżeli pokażesz się z rywalem z lig TOP 5, to dajesz sobie legitymację na ciekawsze kierunki transferowe i dbasz o to, żeby księgowi w Lechu byli zadowoleni – powiedział.
Taką okazję Wålemark dostanie właśnie dziś. Lech podejmie przy Bułgarskiej Bayer Leverkusen w Lidze Europy.
Dla samego zawodnika to szansa, by potwierdzić wysoką dyspozycję na tle rywala z Bundesligi. Dumanowski nie ma wątpliwości, że właśnie w nim kibice Kolejorza mogą pokładać największe nadzieje.
– Na pewno najbardziej kibice Lecha pokładają nadzieje w Patriku Wålemarku. Skoro masz cztery gole, asystę w dwóch ostatnich meczach ligowych, prowadzisz zespół do goli, a do tego potwierdzasz to na poziomie reprezentacji – zaznaczył.
Transfermarkt wycenia obecnie Szweda na 5 milionów euro.

