Kibice Lechii Gdańsk będą mogli wspierać swoją drużynę podczas wyjazdowego meczu z Pogonią Szczecin. Właściciel szczecińskiego klubu, Alex Haditaghi, postawił ultimatum - gdański klub musi zapłacić zaległą fakturę za zniszczenia dokonane przez kibiców podczas poprzedniego spotkania. Gdańszczanie ostatecznie uregulowali należność, choć kwotę uznali za przeszacowaną.
W skrócie:
- Pogoń Szczecin groziła niedopuszczeniem kibiców Lechii na mecz z powodu niezapłaconej faktury za zniszczenia
- Lechia Gdańsk ostatecznie opłaciła zaległą należność w wysokości ponad 51 tys. zł
- Mecz Pogoń Szczecin - Lechia Gdańsk odbędzie się 21 września o 14:45
Ultimatum Haditaghiego i ostry spór klubów
Jeszcze wczoraj nie było pewne, czy kibice Lechii Gdańsk będą mogli obejrzeć na żywo mecz swojej drużyny w Szczecinie. Alex Haditaghi, właściciel Pogoni, postawił sprawę jasno - gdański klub musi uregulować zaległą fakturę za zniszczenia, które powstały podczas majowego starcia obu drużyn (zakończonego remisem 3:3). W przeciwnym razie fani z Trójmiasta nie zostaną wpuszczeni na stadion.
"Jesteśmy w pełni przygotowani i podekscytowani perspektywą goszczenia zagorzałych kibiców Lechii Gdańsk. Aby jednak to się stało, proszę i oczekuję, że właściciele Lechii, w tym pan Urfer i jego partnerzy, uregulują zaległą płatność do poniedziałku do godziny 18:00" - napisał Haditaghi na platformie X. Właściciel Pogoni podkreślił, że bez uregulowania należności klub ze Szczecina nie udostępni biletów kibicom Lechii.
Szczecińskie ultimatum wywołało spore poruszenie w środowisku piłkarskim. Takie sytuacje nie zdarzają się często w Ekstraklasie, a publiczne stawianie warunków między klubami to prawdziwa rzadkość.
I’m glad this issue has been resolved, and we look forward to welcoming the passionate fans of Lechia Gdańsk to our beautiful city and stadium next week. @PogonSzczecin @LechiaGdanskSA https://t.co/tLiSg4B7UW pic.twitter.com/bJdeE50MNF
— Alex Haditaghi (@CanDisenchanted) September 13, 2025
Lechia płaci, ale protestuje przeciwko wysokości kwoty
Władze gdańskiego klubu ostatecznie zdecydowały się opłacić fakturę, choć nie kryły niezadowolenia z jej wysokości. Kwota ponad 51 tysięcy złotych została określona przez Lechię jako "przeszacowana". Mimo to, w trosce o swoich kibiców, klub zdecydował się na przelew.
Haditaghi poinformował o uregulowaniu należności, publikując zrzut ekranu z wiadomością od władz Lechii. "Cieszę się, że udało się rozwiązać ten problem i nie możemy się doczekać, aby powitać w przyszłym tygodniu oddanych kibiców Lechii Gdańsk w naszym pięknym mieście i na naszym stadionie" - oświadczył właściciel Pogoni.
Spór o kwotę odszkodowania może jednak rzucić cień na relacje między klubami. Nie jest tajemnicą, że takie publiczne rozgrywanie spraw finansowych nie należy do standardowych praktyk w polskiej lidze.
Derby Północy z kibicami obu drużyn
Dzięki uregulowaniu zaległości kibice Lechii będą mogli zobaczyć na własne oczy starcie z Pogonią Szczecin, które odbędzie się w niedzielę 21 września o godzinie 14:45. Tak zwane "Derby Północy" zawsze wzbudzają spore emocje, a obecność fanów obu drużyn z pewnością podniesie temperaturę rywalizacji.
Mecz będzie szczególnie ważny dla obu zespołów w kontekście ich obecnej sytuacji w tabeli Ekstraklasy. Lechia niedawno pokonała GKS Katowice 2:0, co poprawiło jej pozycję w lidze. Pogoń również potrzebuje punktów, by realizować swoje cele w bieżącym sezonie.
