W Bayernie Monachium narasta napięcie wokół przedłużenia umowy z Konradem Laimerem. Uli Hoeness, wpływowy członek rady nadzorczej, publicznie odniósł się do doniesień o wysokich oczekiwaniach płacowych austriackiego pomocnika. Choć Hoeness docenia wszechstronność i etykę pracy zawodnika, zaznaczył, że klub nie zamierza spełniać wygórowanych żądań finansowych.
“Players like him have to accept that there are limits – https://t.co/uaUtBkoFQ0
Kiedy czyta się doniesienia o jego żądaniach płacowych, trzeba spojrzeć na to z odpowiedniej perspektywy. Konny to piłkarz, którego bardzo cenię, ale nie jest Maradoną ani Harrym Kane'em – stwierdził wprost Hoeness. Dodał również, że zawodnicy o takim profilu muszą zaakceptować istnienie pewnych limitów płacowych w klubie.
Sytuacja Laimera w Monachium staje się coraz bardziej niepewna. Mimo że wcześniej był chwalony przez Hoenessa jako transferowy strzał w dziesiątkę i marzenie trenera ze względu na możliwość gry na wielu pozycjach, obecnie nie jest uznawany za postać niezastąpioną. Władze Bayernu, z Maxem Eberlem na czele, otrzymały jasny sygnał od zarządu, by trzymać twardy kurs w negocjacjach i nie dopuścić do nadmiernego wzrostu wydatków na pensje.
