To koniec drugiej przygody Ronalda Koemana z kadrą narodową. Doświadczony szkoleniowiec złożył rezygnację ze stanowiska trenera reprezentacji Holandii, co potwierdziły najważniejsze źródła informacyjne. Decyzja ta kończy jego kadencję przed wygaśnięciem kontraktu, który pierwotnie miał obowiązywać do lipca 2026 roku.
Bezpośrednią przyczyną odejścia 63-letniego trenera jest bolesna porażka na mistrzostwach świata w Ameryce Północnej. Holendrzy pożegnali się z turniejem już w pierwszej rundzie fazy pucharowej, ulegając po rzutach karnych reprezentacji Maroka. Spotkanie rozegrane w Monterrey przypieczętowało los selekcjonera, na którego spadła fala krytyki ze strony mediów.
Mimo ogromnego rozczarowania wynikiem, Koeman w swoich ostatnich wypowiedziach starał się zachować twarz. „Zrobiłbym to jeszcze raz” – zadeklarował szkoleniowiec, odnosząc się do swoich decyzji w trakcie turnieju. Ostatecznie jednak presja okazała się zbyt duża, a brak wiary w dalszy rozwój projektu pod jego wodzą zmusił go do ustąpienia.
Holenderska federacja KNVB staje teraz przed trudnym zadaniem znalezienia następcy w kluczowym momencie dla tamtejszego futbolu. Choć Koeman początkowo unikał deklaracji tuż po meczu w Meksyku, jego odejście stało się faktem, zamykając rozdział pełen wzlotów i upadków w historii „Oranje”.
