Trudne negocjacje Lecha Poznań. To miało przeważyć!

Maksymilian KotowskiMaksymilian Kotowski
28 maja 2026 12:56
Trudne negocjacje Lecha Poznań. To miało przeważyć!

Niels Frederiksen pozostanie trenerem Lecha Poznań po długich i momentami skomplikowanych negocjacjach. Jak ujawnił prezes klubu Karol Klimczak, zatrzymanie duńskiego szkoleniowca nie było łatwym zadaniem, bo trener miał oferty z innych klubów.

Frederiksen objął Lecha latem 2024 roku, a w ciągu dwóch sezonów sięgnął z zespołem po dwa mistrzostwa Polski i zaliczył udane – jak na polskie realia – występy w europejskich pucharach. Jego wcześniejszy kontrakt obowiązywał tylko do końca czerwca 2026 roku, dlatego wokół przyszłości szkoleniowca pojawiało się wiele spekulacji.

Ostatecznie strony doszły do porozumienia i 22 maja Lech oficjalnie przedłużył umowę z trenerem do końca sezonu 2027/28.

Prezes Karol Klimczak przyznał w rozmowie z TVP Sport, że rozmowy były wymagające, a Frederiksen miał konkretne alternatywy poza Poznaniem.

– To jest dobry trener. W trakcie rozmów był na dobrej drodze do powtórzenia mistrzostwa, miał oferty z innych klubów. To nie było jego pierwsze mistrzostwo, wcześniej wygrywał silną ligę duńską – powiedział prezes Lecha.

Według Klimczaka kluczowe znaczenie miała jednak sportowa wizja przedstawiona trenerowi. Frederiksen miał uwierzyć, że klub chce zrobić kolejny krok i realnie powalczyć o awans do fazy ligowej Ligi Mistrzów.

– Skusiła go m.in. wizja Ligi Mistrzów. Ma to na miejscu, sam tę szansę wypracował. Trener nabrał zaufania do nas. Czuje, że nie zadowala nas obrona mistrzostwa, ale chcemy realnie powalczyć o Ligę Mistrzów – podkreślił Klimczak.

W tle negocjacji pojawiał się również temat specjalnych zapisów w kontrakcie. Frederiksen miał oczekiwać możliwości odejścia w przypadku propozycji z jednej z czołowych lig europejskich lub reprezentacji Danii. Ostateczne szczegóły umowy nie zostały ujawnione, ale obie strony deklarują zadowolenie z wypracowanego kompromisu.

Szanse na awans Lecha do Ligi Mistrzów szacuje się obecnie na nieco ponad 30 procent. To najwyższa wartość w przypadku mistrza Polski od wielu lat. Wszystko ze względu na fakt, iż do ostatniej rundy eliminacyjnej „Kolejorz” ma być drużyną rozstawioną, co gwarantuje mu walkę z teoretycznie łatwiejszymi rywalami. 

Udostępnij artykuł:

Komentarze (0)

Publikując komentarz, zgadzasz się na przetwarzanie podanej nazwy i treści, które będą widoczne publicznie. Zobacz Politykę prywatności.

Brak komentarzy. Bądź pierwszy!