Malang Sarr wyrasta na jedną z najciekawszych postaci Ligue 1, prowadząc RC Lens do walki o najwyższe cele. Jeszcze dwa lata temu obrońca przeżywał najtrudniejsze chwile w karierze, będąc kompletnie pominiętym w planach Chelsea.
Sytuacja w Londynie była dla zawodnika upokarzająca. Mauricio Pochettino podczas konferencji prasowej przyznał wprost, że nie rozpoznaje nazwiska swojego piłkarza. Sarr nie ukrywa, że ten incydent oraz brak regularnej gry mocno go zabolały. Po nieudanych wypożyczeniach do FC Porto oraz AS Monaco, jego kariera stanęła w miejscu. Dopiero rozwiązanie kontraktu z Chelsea za porozumieniem stron w 2024 roku i darmowe przenosiny do Lens pozwoliły mu odzyskać radość z gry na najwyższym poziomie.
Od zapomnianego gracza do walki o mistrzostwo
Obecnie 27-letni stoper jest filarem defensywy Lens, która rzuca wyzwanie Paris Saint-Germain w wyścigu o tytuł mistrza Francji. Sarr w rozmowie z Téléfoot przyznał, że przeżywa najlepszy czas w swojej sportowej przygodzie. Dobra forma w klubie otwiera przed nim nowe drzwi w piłce reprezentacyjnej. Choć w przeszłości występował w młodzieżowych kadrach Francji, teraz chce grać dla Senegalu. Pierwsze powołanie do afrykańskiej drużyny może otrzymać jeszcze w tym miesiącu, co uważa za piękną perspektywę.
