Steffen Baumgart uważa, że Union Berlin jest już niemal pewny utrzymania w Bundeslidze po remisie 1-1 z St. Pauli. Szkoleniowiec stołecznego klubu wprost zasugerował, że wystarczy spojrzeć w tabelę i policzyć punkty, aby zrozumieć sytuację jego zespołu.
Union Berlin zajmuje obecnie 10. miejsce w lidze z dorobkiem 32 punktów na koncie. Do osiągnięcia powszechnie uznawanego progu bezpieczeństwa, który wynosi 35 oczek, brakuje im zaledwie jednego zwycięstwa w nadchodzących sześciu kolejkach. Baumgart podkreślił, że z każdym kolejnym meczem rywale mają coraz mniejsze pole manewru, a jego drużyna znajduje się w bardzo komfortowym położeniu przed wyjazdowym starciem z Heidenheim. Trener otwarcie kpił z osób, które wciąż widzą w nich kandydatów do spadku.
Baumgart broni surowego stylu gry Unionu
Szkoleniowiec odniósł się także do krytyki dotyczącej mało efektownego stylu gry swojej drużyny. Baumgart zaznaczył, że futbol to sport walki, w którym liczy się intensywność, bieganie i pojedynki jeden na jeden, a nie tylko efektowne zagrania piętą czy koronkowe akcje. Jest przekonany, że przeciwnicy nie lubią grać przeciwko Unionowi właśnie ze względu na ich proste i jasne metody. Trener jest dumny z postawy swoich piłkarzy, którzy wywalczyli wyrównującego gola w starciu z St. Pauli.
W kalendarzu Unionu Berlin do końca sezonu 2024/25 pozostały jeszcze mecze z Wolfsburgiem, Kolonią, Moguncją oraz Augsburgiem. Baumgart zauważył, że sytuacja w tabeli staje się dla nich coraz korzystniejsza, zwłaszcza że St. Pauli w następnej kolejce zmierzy się z Bayernem Monachium. Trener Unionu skupia się na zdobyciu kompletu punktów w Heidenheim, co ostatecznie zamknęłoby temat walki o ligowy byt. Dla klubu z Köpenick każdy kolejny punkt jest krokiem milowym w stronę realizacji celu.
