Paulo Fonseca w rozmowie z L’Équipe ostro skrytykował decyzję o przyznaniu Donaldowi Trumpowi pokojowej nagrody FIFA. Trener Olympique Lyon nazwał to wydarzenie hańbą i wstydem dla futbolu.
Szkoleniowiec Lyonu, którego zespół przerwał ostatnio serię trzynastu zwycięstw z rzędu porażką ze Strasburgiem, podzielił się osobistymi refleksjami na temat wojny w Ukrainie. Fonseca uważa, że Donald Trump przedkłada interesy ekonomiczne i pieniądze nad los ludzi, a jego postawa sprzyja Rosji oraz Władimirowi Putinowi. Portugalczyk nie szczędził gorzkich słów pod adresem prezydenta USA, zarzucając mu ignorowanie najsłabszych. Według trenera obecna sytuacja polityczna oddala świat od znalezienia rozwiązania konfliktu, który trwa już cztery lata.
Krytyka Fonseki uderzyła rykoszetem w Gianniego Infantino. Trener zrównał działania szefa FIFA z postawą Trumpa, oskarżając go o kierowanie się wyłącznie zyskiem. Za niedopuszczalne uznał pomysły przywrócenia Rosji do europejskich pucharów w czasie, gdy ukraińskie kluby nie mogą grać na własnych stadionach. Fonseca pyta retorycznie, czy sprawiedliwe jest planowanie meczów w Moskwie, podczas gdy ofiara agresji jest pozbawiona domowych spotkań. Jego zdaniem futbol powinien pomagać w zaprowadzaniu sprawiedliwości, a nie służyć interesom finansowym.
W kontrze do krytykowanych liderów Fonseca postawił Emmanuela Macrona. Nazwał go najodważniejszym prezydentem w Europie i jednym z najlepszych sojuszników Ukrainy. Trener docenia, że Macron nie boi się konfrontacji z Rosją czy Stanami Zjednoczonymi. Portugalczyk wyraził przekonanie, że gdyby decyzje zależały tylko od francuskiego przywódcy, pomoc europejska byłaby znacznie większa i wykraczała poza wsparcie militarne. Fonseca podkreślił, że Europa musi pokazać brak strachu przed kimkolwiek, biorąc przykład z postawy prezentowanej przez prezydenta Francji.
