Zmiana w bramce Lecha na mecz z KuPS? Trener mówi jasno!

Maksymilian KotowskiMaksymilian Kotowski
25 lutego 2026 13:30
Zmiana w bramce Lecha na mecz z KuPS? Trener mówi jasno!

Szkoleniowiec Lecha Poznań na przedmeczowej konferencji przed czwartkowym spotkaniem z KuPS podkreślił, że wynik 2:0 bywa złudny, a nadchodzący rewanż będzie wymagał od zespołu pełnej koncentracji, by podtrzymać zwycięską passę czterech meczów z rzędu.

Nils Frederiksen poświęcił przedmeczowe przygotowania na uświadamianie drużynie, że sprawa awansu pozostaje otwarta. Choć „Kolejorz” wygrał w Kuopio 2:0, trener przypomniał, że przez większość tamtego spotkania rywale grali w dziesiątkę, co wypaczyło obraz gry. 

„Zmierzymy się z drużyną, która dobrze operuje piłką i może zagrać bez żadnej presji. Oni nie mają nic do stracenia, więc mogą podjąć każde ryzyko” – ostrzegał szkoleniowiec podczas konferencji prasowej.

Dla duńskiego trenera kluczowe jest utrzymanie mentalności zwycięzców, którą zespół budował przez ostatnie tygodnie, wygrywając trzy mecze ligowe i starcie w Finlandii. Frederiksen zauważył jednak, że obecny rezultat niesie ze sobą specyficzne ryzyko psychologiczne. 

„Ktoś kiedyś powiedział, że 2:0 to najbardziej niebezpieczne prowadzenie w piłce nożnej. Gdybyśmy wygrali tam 4:0 lub 5:0, czulibyśmy się pewniej” – przyznał otwarcie, wskazując, że jutro obraz gry będzie zupełnie inny.

W zespole Lecha dojdzie do wymuszonych zmian personalnych. Z powodu urazu mięśniowego ze składu wypadł Filip Jagiełło, którego czeka około tygodniowa przerwa. Dobrą wiadomością jest natomiast obecność w kadrze Daniela Håkansa, choć trener zaznaczył, że zawodnik ten może spędzić na boisku maksymalnie 30 minut.

Największym wzmocnieniem mentalnym jest jednak powrót Radosława Murawskiego po blisko dziesięciu miesiącach nieobecności. Choć jego debiut po przerwie nastąpi prawdopodobnie w nadchodzących tygodniach, szkoleniowiec podkreślił, jak ważna jest to postać dla szatni.

Frederiksen uciął również spekulacje dotyczące obsady bramki, informując, że Plamen Andreev nie zadebiutuje w jutrzejszym meczu.

„Pozycja bramkarza nie jest taką, na której dokonuje się zmian co tydzień” – wyjaśnił, zaznaczając, że mimo talentu Bułgara, stabilizacja w tej formacji jest priorytetem. 

Odnosząc się do rywalizacji w polu, trener uzasadnił także częstsze występy Timothiego Oumy kosztem Gisliego Thordarsona, wskazując na wyższość tego pierwszego w grze bez piłki i destrukcji. Według szkoleniowca rotacje są naturalnym elementem budowania silnego zespołu: 

„Nie uważam, byśmy przez to byli słabsi; wręcz przeciwnie, stajemy się silniejsi”.

Udostępnij artykuł:

Komentarze (0)

Publikując komentarz, zgadzasz się na przetwarzanie podanej nazwy i treści, które będą widoczne publicznie. Zobacz Politykę prywatności.

Brak komentarzy. Bądź pierwszy!