Niels Frederiksen, szkoleniowiec lidera PKO BP Ekstraklasy, podczas konferencji przed meczem z Arką powiedział o najbliższych meczach rywali coś, co wielu mogło zaskoczyć.
Po 31 rozegranych kolejkach Lech Poznań zajmuje pierwsze miejsce w tabeli PKO BP Ekstraklasy z dorobkiem 55 punktów. Drugi Górnik Zabrze, mający rozegrany jeden mecz mniej, zgromadził 49 oczek, zaś Jagiellonia Białystok i Raków Częstochowa — po 46, również przy mniejszej liczbie spotkań. Sytuacja jest więc komfortowa, lecz daleka od rozstrzygnięcia.
Trener Frederiksen nie ukrywa, że zdaje sobie z tego sprawę w jakiej sytuacji jest jego drużyna.
„Każde zwycięstwo przybliża nas do celu, ale nic nie jest przesądzone. Jeśli uda nam się wygrać jutro, także nie będziemy niczego pewni" — powiedział Duńczyk, dodając, że ta odpowiedź jest co prawda „nudna", ale jedyna właściwa.
Jednocześnie podkreślił z rozbrajającą szczerością, że nie śledzi poczynań bezpośrednich konkurentów:
„Nawet nie wiem, z kim w ten weekend zagrają Górnik Zabrze, Jagiellonia Białystok oraz Raków Częstochowa, ja skupiam się tylko i wyłącznie na swojej drużynie”.
Rywal na piątek jest znacznie niżej w hierarchii — Arka Gdynia zajmuje 17. miejsce z 34 punktami, tracąc zaledwie cztery do bezpiecznej strefy, lecz w ostatnich pięciu spotkaniach zaliczyła trzy porażki i jeden remis. Szkoleniowiec Lecha spodziewa się jednak trudnego meczu:
„Mierzymy się z drużyną, która walczy o utrzymanie, a takie spotkania zawsze wymagają od rywali pozostawienia na murawie wszystkiego”.
Frederiksen zaznaczył, że po zmianie trenera Arka gra nieco inaczej, ale zakłada defensywne ustawienie z próbami rozstrzygnięcia w fazach przejściowych i po stałych fragmentach.
Przed tym spotkaniem sztab szkoleniowy Lecha odetchnął z ulgą w kilku kwestiach personalnych. Do kadry wraca Mateusz Skrzypczak, który według Frederikséna jest już dostępny do gry. Gotowość do występu potwierdził również Yannick Agnero, pokonując uraz kostki doznany w poprzednim tygodniu. W pełnym treningu uczestniczy też Gisli Thordarson, choć trener zastrzegł, że w jego przypadku wymagana jest jeszcze ostrożność. Radosław Murawski trenuje grupowo od dwóch tygodni.
Cieniem na przygotowaniach kładzie się natomiast poważna kontuzja Alego Gholizadeha. Frederiksen nie ukrywał smutku:
„Ali miał w perspektywie wyjazd na mundial, a zespół walczy o mistrzostwo Polski, więc nieobecność tak ważnego zawodnika stanowi dla niego dużą stratę”.
Zwolnione przez Irańczyka miejsce na prawym skrzydle może zająć Patrik Wålemark — Frederiksen przyznał, że Szwed jest „zdecydowanie bardziej gotowy" do gry na tej pozycji niż dwa miesiące temu, choć klub rozważa go również bliżej centrum pomocy. Konkretny wybór trener pozostawił na piątek.
Na liście dostępnych znalazł się też Wojciech Mońka, który w minionym tygodniu zdawał egzaminy maturalne.
„Jest młody, ale podchodzi do życia i wyzwań z dużym spokojem" — ocenił Frederiksen, ujawniając, że po rozmowie z zawodnikiem dowiedział się, iż egzaminy poszły dobrze.
Mecz Lecha z Arką zaplanowano na piątek 8 maja o godzinie 20:30.
