Francisco Roig nie zamierza dramatyzować w obliczu trudnej sytuacji Igi Świątek w rankingu WTA Race. Szkoleniowiec polskiej tenisistki przyznał w rozmowie z Radiem Zet, że ewentualny brak kwalifikacji do turnieju WTA Finals po raz pierwszy od sześciu lat nie będzie dla zespołu katastrofą.
Obecnie 25-letnia Polka zajmuje dziesiąte miejsce w rankingu Race, tracąc blisko 700 punktów do ósmej Lindy Noskovej. Po bolesnej porażce w czwartej rundzie US Open, gdzie Świątek roztrwoniła prowadzenie 5:0 w pierwszym secie starcia z Qinwen Zheng, jej szanse na występ w kończącym sezon turnieju mistrzyń stanęły pod znakiem zapytania. Roig podkreśla jednak, że priorytetem jest teraz solidna gra w Pekinie oraz Wuhan, a nie nerwowe przeliczanie punktów.
Analiza błędów i plan na azjatyckie turnieje
Współpraca z byłym trenerem Rafaela Nadala, która rozpoczęła się w kwietniu, nie przyniosła dotąd oczekiwanych rezultatów w turniejach wielkoszlemowych. Świątek pod wodzą Hiszpana nie zdołała przebrnąć bariery czwartej rundy w trzech kolejnych najważniejszych imprezach roku, a jedynym jasnym punktem ostatnich miesięcy pozostaje triumf w Canadian Open. Roig widzi jednak postępy, szczególnie w kontekście ograniczania liczby niewymuszonych błędów i poprawy jakości forhendu.
„Iga zbyt często popełniała błędy przy pierwszym serwisie. Bardzo się starała, gdy nie było takiej potrzeby. Ale Iga to Iga. Musi próbować. Moim zdaniem czasem chce za bardzo” – ocenił Francisco Roig na łamach Radia Zet. Trener zaznaczył, że kluczem do sukcesu jest większa solidność i unikanie ataków z trudnych pozycji, co udało się wypracować podczas zwycięskiego turnieju w Toronto.
Sytuacja Świątek jest dynamiczna, co potwierdzają doniesienia z ostatnich dni o zmianach w sztabach jej najgroźniejszych rywalek. Jak podaje Google News, zaledwie cztery dni temu światowa trójka zdecydowała się na rozstanie ze swoim trenerem po 18 miesiącach współpracy, co pokazuje, jak duża presja panuje w ścisłej czołówce WTA.
