Trener-czarodziej: Jak Xabi Alonso w trzy mecze naprawił Real Madryt

Jarosław ZającJarosław Zając
4 września 2025 16:02
Trener-czarodziej: Jak Xabi Alonso w trzy mecze naprawił Real Madryt

Xabi Alonso może z pełną satysfakcją przeżywać obecną przerwę reprezentacyjną. Nowy trener Realu Madryt osiągnął wszystkie założone cele na początkowy "miniblok" meczów, a jego zespół prezentuje solidną, szczególnie w defensywie, formę. Królewscy objęli prowadzenie w tabeli LaLiga, wyprzedzając Barcelonę o dwa punkty i Atletico aż o siedem, a dodatkowo szkoleniowiec zdołał rozwiązać potencjalnie wybuchowe problemy w szatni.

W skrócie:

  • Real Madryt wygrał wszystkie trzy pierwsze mecze sezonu (z Osasuną, Oviedo i Mallorcą), realizując plan Xabiego Alonso na "miniblok" przed przerwą reprezentacyjną
  • Zespół stał się niemal nie do pokonania w defensywie, tracąc tylko jedną bramkę (z rzutu stałego) w trzech meczach
  • Trener rozwiązał dwa problemy jednym posunięciem - przesunięciem Rodrygo na lewą stronę wzmocnił rywalizację i zmotywował Viniciusa do lepszej gry

Perfekcyjny start kluczem do sukcesów

Xabi Alonso od początku pracy w Realu Madryt podkreślał wagę pierwszych trzech spotkań sezonu. W rozmowach z zespołem konsekwentnie nazywał mecze z Osasuną, Oviedo i Mallorcą "miniblokiem", który miał służyć jako swego rodzaju przedłużenie przygotowań. Królewscy nie mieli bowiem standardowej przedsezonowej rozgrzewki ze względu na udział w Klubowych Mistrzostwach Świata, a Liga odmówiła przełożenia pierwszego meczu z Osasuną.

Przy ograniczonych możliwościach treningowych (tylko jeden sparing w Innsbrucku) trener z Kraju Basków musiał wprowadzać swoje pomysły i dokonywać korekt w trakcie oficjalnych spotkań. Wynik tego eksperymentu przeszedł najśmielsze oczekiwania – komplet punktów i pozycja lidera tabeli, choć na razie tylko dzięki lepszemu bilansowi bramkowemu od Athletic Bilbao.

Defensywna rewolucja na Santiago Bernabeu

Przeobrażenie madryckiej defensywy jest jednym z najbardziej imponujących osiągnięć Xabiego Alonso. Real z poprzedniego sezonu, który tracił bramki niemal w każdym meczu, stał się nagle drużyną niemal nie do przejścia. Courtois rzadko musi interweniować w kluczowych momentach, a jedyna stracona bramka padła po stałym fragmencie gry – problemie, nad którym intensywnie pracuje Sebas Parrilla, członek sztabu szkoleniowego.

To pierwszy raz od sezonu 2001-02, kiedy Jose Antonio Camacho prowadził zespół, gdy Real nie stracił ani jednej bramki w dwóch pierwszych meczach ligowych. Szczególnie imponujące były interwencje Trenta i Carrerasa w spotkaniu z Mallorcą, którzy w kluczowych momentach ratowali zespół przed utratą gola. Te defensywne sukcesy znacząco wzmocniły pewność siebie drużyny i przekonanie, że mogą zerwać ze starymi nawykami w obronie.

Mistrzowskie rozwiązanie problemów z gwiazdami

Xabi Alonso udowodnił, że potrafi rozwiązywać delikatne problemy kadrowe z chirurgiczną precyzją. Jednym sprytnym posunięciem uporał się z dwoma potencjalnie wybuchowymi sytuacjami. Pierwszą był spadek formy Viniciusa, którego postawa w meczu z Osasuną nie spodobała się trenerowi – zarówno pod względem ofensywnym, jak i defensywnym. Drugą – niepewna przyszłość Rodrygo, który według doniesień prasowych był bliski opuszczenia klubu.

Szkoleniowiec zdecydował się posadzić Viniciusa na ławce w meczu z Oviedo, a na jego pozycji ustawił Rodrygo, który zaprezentował się znakomicie. To posunięcie przyniosło podwójną korzyść – brazylijczyk z numerem 11 pozostał w klubie, a Vinicius zrozumiał przekaz, że nikt nie jest nietykalny w zespole. Efekty były natychmiastowe – cała drużyna, z Vinicusem na czele, zrozumiała, że Xabi wymaga maksymalnego zaangażowania od każdego.

Strategia nowego trenera Realu pokazuje, że jest on nie tylko taktykiem, ale również znakomitym menedżerem ludzi, potrafiącym wykorzystać konkurencję wewnętrzną jako narzędzie do podnoszenia poziomu swoich zawodników.

Udostępnij artykuł:

Komentarze (0)

Publikując komentarz, zgadzasz się na przetwarzanie podanej nazwy i treści, które będą widoczne publicznie. Zobacz Politykę prywatności.

Brak komentarzy. Bądź pierwszy!