Pięć zwycięstw w pięciu pierwszych meczach nowego sezonu to tylko wstęp do najważniejszej wiadomości tygodnia w północnym Londynie. Mikel Arteta jest bliski sfinalizowania nowej, długoterminowej umowy z Arsenalem, która ma być wyrazem pełnego zaufania władz klubu do jego autorskiego projektu. Hiszpański szkoleniowiec, który pracuje na Emirates Stadium od 2019 roku, udowodnił swoją lojalność, odrzucając w ostatnim czasie niezwykle lukratywne propozycje z Bliskiego Wschodu.
Jak informuje TEAMtalk, 44-letni trener stał się celem gigantów z Saudi Pro League, gdy Al-Ittihad oraz Al-Nassr poszukiwały następców dla Sergio Conceicao i Jorge Jesusa. Mimo ogromnych pieniędzy oferowanych przez Saudyjczyków, Arteta błyskawicznie uciął wszelkie spekulacje, deklarując chęć kontynuowania pracy w Premier League. Rozmowy w sprawie przedłużenia współpracy trwały od kilku miesięcy i obecnie znajdują się na ostatniej prostej, co ma zagwarantować klubowi stabilizację na najwyższym poziomie.
Historyczny kontrakt i dominacja w Anglii
Arsenal postrzega Hiszpana jako architekta ostatnich sukcesów, w tym powrotu na szczyt ligowej tabeli i wywalczenia mistrzostwa Anglii w ubiegłym sezonie.
Statystyki Artety na ławce trenerskiej „Kanonierów” robią wrażenie, ponieważ w 357 poprowadzonych meczach utrzymał średnią ponad dwóch punktów na spotkanie. Oprócz triumfu w Premier League, szkoleniowiec doprowadził zespół do finału Ligi Mistrzów, co ostatecznie potwierdziło powrót Arsenalu do europejskiej elity. Nowy kontrakt ma być nie tylko nagrodą za dotychczasowe wyniki, ale także sygnałem dla kluczowych zawodników, że klub zamierza utrzymać obecny kurs.
