Daniel Munoz stał się głównym bohaterem transferowej bitwy, w której uczestniczą trzy kluby Premier League. Tottenham Hotspur dołączył do Evertonu oraz Nottingham Forest w wyścigu o podpis prawego obrońcy Crystal Palace. Londyński klub jest gotowy rozważyć sprzedaż swojego zawodnika, jeśli na stół wpłynie oferta oscylująca wokół 25 milionów funtów.
Dziennikarz Pipe Sierra informuje, że wszystkie zainteresowane strony złożyły już zapytania o warunki potencjalnej transakcji. Choć Munoz ma 30 lat, jego profil przyciąga uwagę ze względu na rzadkie połączenie dyscypliny w defensywie z dużą aktywnością w ataku. Od momentu przenosin na Selhurst Park Kolumbijczyk rozegrał 108 meczów, w których zdobył 11 bramek i zanotował 16 asyst, co czyni go łakomym kąskiem na rynku transferowym.
Problemy kadrowe wymuszają transfery
W Tottenhamie potrzeba wzmocnienia tej pozycji jest paląca. Po odejściu Djeda Spence'a do Interu Mediolan, jedynym doświadczonym prawym obrońcą w kadrze pozostał Pedro Porro. Munoz, mający doświadczenie na najwyższym poziomie, mógłby natychmiast wskoczyć do składu i odciążyć Hiszpana. Z kolei Everton pod wodzą Davida Moyesa szuka następcy Seamusa Colemana. Choć Jake O’Brien może występować na boku obrony, trener woli go w środku pola, co czyni transfer Munoza priorytetem dla ekipy z Liverpoolu.
Sytuację bacznie obserwuje również Nottingham Forest. Klub ten traktuje Kolumbijczyka jako opcję rezerwową na wypadek odejścia Oli Ainy lub Nicolo Savony. Crystal Palace stoi przed trudnym dylematem. Z jednej strony Munoz odegrał istotną rolę w ostatnich sukcesach klubu, w tym w triumfach w FA Cup i Lidze Konferencji Europy, z drugiej zaś kwota 25 milionów funtów za 30-letniego gracza jest dla zarządu kuszącą propozycją finansową.
