Argentyński talent Tomás Aranda znalazł się w centrum uwagi BlueCo, konsorcjum zarządzającego Chelsea oraz Strasbourgiem. Jak informuje El Crack Deportivo, londyński klub rozważa złożenie oferty opiewającej na maksymalnie 12,8 miliona euro za ofensywnego pomocnika Boca Juniors. Choć 19-latek niedawno doznał poważnego urazu – złamania kości strzałkowej w prawej nodze, które wyklucza go z gry do końca 2026 roku – włodarze z Stamford Bridge nie zamierzają rezygnować z transakcji. Ich strategia zakłada sfinalizowanie transferu na początku 2027 roku, gdy zawodnik odzyska pełną sprawność.
Tomás Aranda
Boca Juniors → Chelsea
Pomocnik, który w obecnym sezonie rozegrał 23 spotkania, zdobywając dwie bramki i notując trzy asysty, przyciągnął uwagę nie tylko Chelsea. Według doniesień Yahoo Sports, sytuację Arandy monitorują również Arsenal oraz Liverpool, co może doprowadzić do licytacji między gigantami Premier League. Zainteresowanie zawodnikiem wyrażają także włoskie kluby, w tym Parma i Fiorentina. Mimo szerokiej konkurencji, to Chelsea wydaje się mieć najbardziej konkretny plan rozwoju dla Argentyńczyka, zakładający ogrywanie go w lidze francuskiej przed debiutem w Londynie.
Obecna wartość rynkowa zawodnika oscyluje wokół 9 milionów euro, jednak Boca Juniors, z którą Aranda ma kontrakt do końca 2029 roku, może oczekiwać kwoty bliższej 15 milionom funtów. Piłkarz ma już na koncie jeden występ w dorosłej reprezentacji Argentyny, co dodatkowo podbija jego cenę na rynku transferowym. Jeśli negocjacje zakończą się sukcesem, Aranda dołączy do szerokiej kadry budowanej pod okiem Xabiego Alonso, choć jego pierwszym przystankiem w Europie niemal na pewno będzie Stade de la Meinau.