To zgubi Fiorentinę w meczu z Jagiellonią? Imaz szczery do bólu!

Maksymilian KotowskiMaksymilian Kotowski
19 lutego 2026 10:08
To zgubi Fiorentinę w meczu z Jagiellonią? Imaz szczery do bólu!
(fot. screenshot YouTube/JagaTV)

Jesus Imaz przyznał przed dzisiejszym meczem z Fiorentiną, że utytułowany rywal z Serie A prawdopodobnie... nie zna zespołu, z którym będzie rywalizować. Ma to być szansa dla polskiego klubu na pokazanie siły oraz progresu osiągniętego w ostatnich latach.

Podczas przedmeczowej konferencji Jesus Imaz nie gryzł się w język, oceniając świadomość rywali na temat polskiego zespołu. Fiorentina to wielka marka, a Hiszpan zdaje się widzieć w tym szansę na zaskoczenie przeciwnika.

„To wielki klub. Przyjeżdżają tutaj, by zagrać przeciwko nam – pewnie nie wiedzą o nas zbyt wiele, ale chcemy im pokazać, że też jesteśmy dużym klubem” – stwierdził Imaz. 

Podkreślił przy tym, że Jagiellonia bardzo się rozwinęła w ostatnich latach i regularna gra w pucharach pozwala mu wierzyć, że wszystko będzie dobrze.

Pytany o różnice w podejściu do meczu, Imaz zaznaczył, że prestiż rywala nie zmienia celu drużyny.

„Jeśli jutro zagramy dobrze, będziemy mieli większe szanse w rewanżu. Chcemy wykorzystać swoje szanse i strzelać gole” – zadeklarował napastnik, który w tym sezonie zapisał na swoim koncie już 15 trafień.

Mimo że włoski styl gry określił jako bardziej defensywny niż hiszpański, przyznał, że zawsze śledził tamtejszych graczy, a jego idolem był legendarny Gabriel Batistuta.

Jednym z najgorętszych tematów spotkania z mediami był drastyczny przeskok temperatury, z jakim muszą zmierzyć się goście z Florencji. Włoscy dziennikarze sugerują, że przejście z +15°C na -5°C może być dla ich piłkarzy realnym problemem. Imaz podszedł do tego z dużym spokojem, choć wskazał na przewagę adaptacji gospodarzy.

„My spędzamy tu więcej czasu, więc jesteśmy bardziej przyzwyczajeni. Może na początku, podczas rozgrzewki, czuć zimno, ale w trakcie meczu skupiasz się na zadaniach. Na boisku to i tak 11 na 11” – uciął spekulacje gwiazdor Jagiellonii.

Obie drużyny przystąpią do dzisiejszego meczu osłabione. Fiorentina przyjechała do Białegostoku bez kilku kluczowych zawodników, co zdaniem Imaza nie zmienia faktu, że to wciąż bardzo silna drużyna. 

„My musimy skupić się na sobie. Nawet jeśli przyjadą w osłabieniu, damy z siebie wszystko” – zapowiedział Imaz, kończąc konferencję jasnym sygnałem, że Jagiellonia nie zamierza przestraszyć się faworyta z Włoch.

Udostępnij artykuł:

Komentarze (0)

Publikując komentarz, zgadzasz się na przetwarzanie podanej nazwy i treści, które będą widoczne publicznie. Zobacz Politykę prywatności.

Brak komentarzy. Bądź pierwszy!