Górnik Zabrze w czwartek rozegra jeden z najważniejszych meczów tego sezonu. Po porażce 0:1 z Ferencvárosem musi odrobić straty w rewanżu trzeciej rundy eliminacji Ligi Europy. Awans oznaczałby dla zabrzan gwarancję gry co najmniej w fazie ligowej Ligi Konferencji, a wraz z nią wielomilionowe wpływy.
Sytuacja jest prosta. Jeżeli Górnik wyeliminuje Ferencváros, awansuje do czwartej rundy eliminacji Ligi Europy, gdzie jego rywalem będzie Trabzonspor. Nawet porażka na tym etapie zapewni drużynie Michala Gasparika miejsce w fazie ligowej Ligi Konferencji.
Niepowodzenie w rewanżu z Węgrami oznacza natomiast przenosiny do ostatniej rundy eliminacji Ligi Konferencji. Tam na Górnika czekałoby AS Monaco. Zabrzanie wciąż mieliby więc szansę na europejską jesień, ale zadanie stałoby się zdecydowanie trudniejsze.
Na wagę najbliższego spotkania zwrócił uwagę Mateusz Borek.
– Ktoś powie, nic się nie dzieje, no przegrana trzecia runda kwalifikacyjna Ligi Europy, to jest czwarta runda kwalifikacyjna Ligi Konferencji. Tylko tam czeka Monaco, więc tak naprawdę ten mecz w czwartek on waży dla Górnika, on waży dla Ferencvárosu, bo on oznacza co najmniej fazę ligową Ligi Konferencji i to są pieniądze, to jest ekspozycja piłkarza – powiedział w Kanale Sportowym.
A pieniądze są znaczące. Sam udział w fazie ligowej Ligi Konferencji oznacza 3,17 mln euro, nie licząc późniejszych premii za wyniki. W Lidze Europy gwarantowana kwota wzrasta do 4,31 mln euro.
Rewanżowa potyczka zawodników Ferencvárosu i Górnika rozpocznie się o godzinie 19 w dniu 13.08.2026. Więcej o meczu można przeczytać poniżej:

