Legia Warszawa zakończyła letnie okno transferowe, ale na rynku pojawiła się właśnie okazja, która może przyciągnąć uwagę przy Łazienkowskiej.
Niemieckie media informują, że Marco Richter rozwiązał kontrakt z 1. FSV Mainz 05 i jest dostępny jako wolny zawodnik. W jego przypadku szczególnie ciekawy jest jeden szczegół – w Warszawie jest osoba, która zna go bardzo dobrze z wcześniejszej współpracy.
Chodzi o Frediego Bobicia. Dyrektor sportowy Legii pracował wcześniej w Hercie Berlin i to właśnie w tym okresie Richter trafił do stołecznego niemieckiego klubu. Bobić miał więc możliwość poznać piłkarza nie tylko na podstawie analiz czy obserwacji, ale także z codziennego funkcjonowania w jednym klubie.
To sprawia, że nazwisko 28-letniego Niemca może być interesujące w kontekście Legii. Mainz poinformowało o rozwiązaniu umowy z Richterem za porozumieniem stron. Ofensywny pomocnik nie znajdował się w planach pierwszej drużyny i może teraz szukać nowego pracodawcy. Klub umożliwił mu jednocześnie dalsze uczestniczenie w treningach, aby mógł utrzymywać odpowiednią dyspozycję.
Jego status ma tutaj kluczowe znaczenie. Richter jest wolnym zawodnikiem, dlatego zamknięcie letniego okna nie przekreśla możliwości podpisania z nim kontraktu. Nie byłoby również konieczności uzgadniania kwoty transferowej z Mainz.
Niemiec może występować na kilku pozycjach w ofensywie. Najczęściej wykorzystywany jest jako ofensywny pomocnik, ale może również grać bliżej bocznych sektorów boiska. Ostatnie sezony spędził na wypożyczeniach w Hamburgerze SV oraz SV Darmstadt 98.
Czy znajomość Richtera z Bobiciem wystarczy, aby temat rzeczywiście pojawił się przy Łazienkowskiej?
(rp)

