W nadchodzącą sobotę przy Twardowskiego dojdzie do jednego z najciekawszych starć 29. kolejki PKO BP Ekstraklasy, w którym Pogoń Szczecin podejmie liderującego w tabeli Lecha Poznań. Gospodarze, po niedawnym zwycięstwie nad Piastem Gliwice, rozpoczęli zaplanowany mikrocykl, mający na celu zatrzymanie ekipy z Wielkopolski. Aktualny mistrz Polski z pewnością z „Dumą Pomorza” łatwo mieć nie będzie.
Sztab szkoleniowy Pogoni postawił na wyważenie regeneracji i intensywnej pracy. Po wygranej w Gliwicach, wczoraj, czyli we wtorek, zawodnicy Thomasa Thomasberga mieli dzień wolny. Powrót do obowiązków następuje w środę, kiedy to Portowcy zmierzą się z potrójnym wyzwaniem: regeneracją, sesją na siłowni oraz zajęciami na boisku.
Kolejne dni, czwartek i piątek, zostaną poświęcone na jednostki stricte piłkarskie. Kluczowe przedmeczowe informacje poznamy w piątek, podczas zaplanowanej konferencji prasowej z udziałem szkoleniowca Szczecinian.
Sytuacja w tabeli sprawia, że sobotnie spotkanie (godz. 20:15) dla obu ekip jest bardzo ważne. Lech Poznań przewodzi stawce z dorobkiem 46 punktów, jednak czuje na plecach oddech Zagłębia i Jagiellonii. Z kolei Pogoń Szczecin, plasująca się na 12. miejscu z 37 punktami, wyjdzie na murawę z chęcią zdobycia punktów, które pozwolą jej oddalić się od strefy zagrożonej spadkiem.
Historia ostatnich pojedynków wskazuje na przewagę „Kolejorza”, który w marcu i sierpniu ubiegłego roku pewnie wygrywał z Portowcami. Ostatni mecz obu ekip z października 2025 roku zakończył się jednak remisem 2:2, co daje Szczecinianom nadzieję na urwanie punktów faworytowi, zwłaszcza że Lechici w ostatnich dwóch kolejkach dzielili się punktami z rywalami.
