Tajemniczy gest Goretzki wyjaśniony. Pomocnik Bayernu zdradza kulisy

Mikołaj RydzMikołaj Rydz
14 lutego 2026 22:40
Tajemniczy gest Goretzki wyjaśniony. Pomocnik Bayernu zdradza kulisy
Źródło: getfootballnewsgermany.com

Leon Goretzka przypieczętował zwycięstwo Bayernu Monachium nad Werderem Brema, strzelając gola na 3:0. Po trafieniu pomocnik zaprezentował dziwne machanie ramionami, które od razu wzbudziło ciekawość mediów.

Nietypowy gest okazał się być „tańcem Birdie”, nawiązującym bezpośrednio do golfowej pasji zawodnika. Goretzka w swoim 315. występie w Bundeslidze zdobył 51. bramkę w tych rozgrywkach, wykorzystując podania Jamala Musiali oraz Alphonso Daviesa. Po meczu piłkarz przyznał przed kamerami Sky Germany, że celebracja była wcześniej zaplanowanym układem z Josipem Stanisiciem. Obaj zawodnicy umówili się, że wspólnie zatańczą po golu, jednak chorwacki obrońca opuścił boisko w 69. minucie meczu podczas podwójnej zmiany przeprowadzonej przez Vincenta Kompany’ego.

Mimo że Stanisic siedział już na ławce rezerwowych, aktywnie włączył się w celebrację kolegi z zespołu. Goretzka podkreślił, że ich relacja wykracza poza boisko, a wspólne hobby stało się inspiracją dla tego widowiska. Dla 31-letniego pomocnika pochodzącego z Bochum obecny sezon ma szczególne znaczenie, ponieważ potwierdzono już jego odejście z klubu po zakończeniu rozgrywek. Niemiec chce pożegnać się z rekordowym mistrzem kraju w wielkim stylu, celując w kolejne trofea do swojej i tak już bogatej kolekcji sukcesów.

Doświadczony pomocnik doskonale pamięta czasy pod wodzą Hansiego Flicka, gdy Bayern Monachium sięgnął po sześć pucharów w jednym sezonie. Goretzka wierzy, że w obecnej kampanii drużyna ponownie może osiągnąć szczyt i chce przeżyć te chwile razem z kibicami. Po nieudanym sezonie 2023/24, w którym klub nie zdobył żadnego trofeum, zawodnik czuje, że teraz wszystko jest możliwe. Deklaruje pełne zaangażowanie, aby przed odejściem z Monachium jeszcze raz świętować najważniejsze tytuły i zostawić po sobie jak najlepsze wspomnienie.

Udostępnij artykuł:

Komentarze (0)

Publikując komentarz, zgadzasz się na przetwarzanie podanej nazwy i treści, które będą widoczne publicznie. Zobacz Politykę prywatności.

Brak komentarzy. Bądź pierwszy!