Eintracht Frankfurt zapłacił wysoką cenę za zwycięstwo nad Borussią Mönchengladbach. Arnaud Kalimuendo i Rasmus Kristensen opuścili boisko z urazami i czekają na pilne badania rezonansem magnetycznym.
Arnaud Kalimuendo wytrzymał na murawie zaledwie siedemnaście minut, gdy niefortunnie upadł na ramię. Trener Albert Riera przyznał otwarcie, że sytuacja napastnika wypożyczonego z Nottingham Forest nie wygląda dobrze, a media donoszą o możliwej długiej przerwie. To potężny cios dla ofensywy SGE, która zmaga się już z brakiem Cana Uzuna i Younesa Ebnoutaliba. Choć do gry wraca Jonathan Burkardt, strata kolejnego snajpera mocno ogranicza pole manewru sztabu szkoleniowego w najbliższych tygodniach rywalizacji w Bundeslidze.
Problemy nie omijają również formacji defensywnej, gdzie Rasmus Kristensen doznał urazu kostki i nie wyszedł na drugą połowę sobotniego starcia. Duńczyk uchodzi za jednego z najbardziej zaangażowanych graczy w zespole, a jego brak wymusza postawienie na Nnamdiego Collinsa, który ostatnio zmagał się z brakiem pewności siebie. Sytuację pogarsza fakt, że Arthur Theate uszkodził łąkotkę. Belgijski internacjonał, będący filarem obrony i regularnie grający po pełne dziewięćdziesiąt minut, przejdzie co najmniej miesięczną przerwę od futbolu.
