Real Madryt wyrasta na ofiarę ogromnej plagi kontuzji przed środowym starciem z Manchesterem City na Santiago Bernabeu. Alvaro Arbeloa zadebiutuje w roli trenera przeciwko Pepowi Guardioli w warunkach ekstremalnych. Jak donoszą media, lista nieobecnych w ekipie gospodarzy jest porażająca i obejmuje największe gwiazdy światowego futbolu.
Królewscy muszą radzić sobie bez Jude’a Bellinghama, Kyliana Mbappe, Edera Militao, Alvaro Carrerasa, Davida Alaby oraz Daniego Ceballosa. To nie koniec problemów, bo pod znakiem zapytania stoi występ Eduardo Camavingi i Deana Huijsena, a Franco Mastantuono jest zawieszony. W tej sytuacji dziennik AS przewiduje, że w środku pola po raz trzeci z rzędu od pierwszej minuty zagra młody Thiago Pitarch z Castilli. Arbeloa analizuje poprzednią porażkę 1:2 z Anglikami, szukając sposobu na załatanie dziur w składzie.
Ryzykowny plan Guardioli i transferowy cel na celowniku
Pep Guardiola planuje ultraofensywne ustawienie, w którym wystąpi tylko dwóch nominalnych obrońców. Rolę bocznych defensorów mają pełnić Nico O’Reilly oraz Matheus Nunes, których zadaniem będzie powstrzymanie Viniciusa i Fede Valverde. W ataku City może pojawić się Omar Marmoush, choć kluczową postacią w kreowaniu akcji ma być Rayan Cherki. Dla Realu Madryt będzie to także okazja, by z bliska przyjrzeć się Rodriemu Hernandezowi, który jest ich głównym celem transferowym na nadchodzące lato.
Sport sugeruje dodatkowo, że w składzie Realu może dojść do niespodzianki na boku obrony. Dani Carvajal ma szansę zastąpić Trenta Alexandra-Arnolda, który nie zachwycił w ostatnim meczu z Celtą Vigo. Podczas gdy Guardiola dysponuje szerokim wachlarzem opcji mimo braku Gvardiola i Kovacicia, Arbeloa modli się o powrót do zdrowia Huijsena i Gonzalo Garcii. Hiszpański szkoleniowiec staje przed najtrudniejszym wyzwaniem w swojej dotychczasowej karierze trenerskiej, mając do dyspozycji mocno okrojone zasoby kadrowe.
