Liverpool wyrasta na zespół gotowy na najbardziej ryzykowne rozwiązania w kluczowym momencie sezonu. Dominik Szoboszlai ma zacząć mecz jako prawy obrońca w starciu z Paris Saint-Germain na Anfield. Jak donoszą media, Arne Slot zdecydował się na ten nietypowy ruch w rewanżowym spotkaniu ćwierćfinału Ligi Mistrzów, szukając sposobu na odwrócenie losów rywalizacji i awans do półfinału prestiżowych rozgrywek.
Sytuacja kadrowa wymusza na holenderskim szkoleniowcu kreatywność, ponieważ lista nieobecnych jest długa. Alisson Becker leczy uraz ścięgna podkolanowego, Conor Bradley zmaga się z kontuzją kolana, a Giovanni Leoni i Wataru Endo również pozostają poza grą. Dobrą wiadomością jest powrót Curtisa Jonesa, który uporał się z problemem pachwiny po meczu z Fulham. Slot podkreśla, że kluczem do sukcesu będzie odebranie piłki paryżanom, którzy w pierwszym meczu dominowali w posiadaniu przez 76 procent czasu.
Rewolucja w składzie na Anfield
W bramce Alissona zastąpi Giorgi Mamardashvili, a przed nim wystąpi linia obrony z Ibrahimą Konate, Virgilem van Dijkiem i Milosem Kerkezem. Środek pola mają opanować Ryan Gravenberch oraz Alexis Mac Allister, wspierani przez Floriana Wirtza w roli ofensywnego pomocnika. Slot stawia na ofensywę, co potwierdza obecność Hugo Ekitike na szpicy oraz Mohameda Salaha i młodziutkiego Rio Ngumohy na skrzydłach. Na ławce rezerwowych zasiądą tacy gracze jak Alexander Isak czy Cody Gakpo.
