Barcelona wyrasta na wielkiego przegranego tegorocznej edycji Ligi Mistrzów po porażce z Atletico Madryt. Wojciech Szczęsny, jeden z najbardziej doświadczonych graczy w szatni, zabrał głos po odpadnięciu z rozgrywek. Jak donosi MD, polski bramkarz mimo ogromnego rozczarowania czuje dumę z postawy zespołu.
Szczęsny podkreśla, że drużyna dała z siebie wszystko na Metropolitano, ale w futbolu czasem to nie wystarcza. Bramkarz zauważa, że Barcelona czeka na triumf w tych rozgrywkach już 11 lat, a kolejna szansa pojawi się dopiero w 2027 roku. Polak jest jednak spokojny o przyszłość klubu. Twierdzi, że talent i nastawienie młodszych kolegów są gwarancją sukcesów, a on sam jako drugi najstarszy zawodnik w kadrze widzi w tej grupie ogromny potencjał do wygrywania w Europie.
Walka o tytuł i przyszłość w Katalonii
Hansi Flick dał piłkarzom dwa dni odpoczynku, aby oczyścili głowy przed decydującą walką w LaLiga. Barcelona ma obecnie dziewięć punktów przewagi nad Realem Madryt, a do końca sezonu zostało siedem meczów. Szczęsny zapowiada, że zespół zrobi wszystko, aby zakończyć rozgrywki z mistrzostwem Hiszpanii. To jedyne trofeum, o które walczą jeszcze w tym roku, dlatego koncentracja w szatni jest teraz maksymalna przed nadchodzącymi spotkaniami ligowymi.
Mimo kontraktu obowiązującego do 2027 roku, w mediach pojawiają się spekulacje, że może to być ostatni sezon Polaka w Barcelonie. Sam zawodnik przyznaje, że on i jego rodzina są bardzo szczęśliwi w Katalonii. Szczęsny ma świadomość swojego wieku i wie, że nie zostanie w klubie długo, ale traktuje ten czas jako fantastyczne doświadczenie. Na ten moment skupia się na tym, by zapewnić klubowi piękne zakończenie sezonu i kolejne trofeum do gabloty.
