Chelsea, Aston Villa i Manchester United skontaktowały się z Como w sprawie Lucasa Da Cunhy. 25-letni kapitan włoskiego zespołu ma kontrakt obowiązujący do 2031 roku, ale zainteresowanie klubów Premier League nie wygasło.
Da Cunha doczekał się pierwszego powołania i zadebiutował w reprezentacji Francji, a w poniedziałkowym meczu z Belgią wyszedł w podstawowym składzie kadry prowadzonej przez Zinedine’a Zidane’a. Kluby Premier League śledziły jego rozwój jeszcze przed występami w narodowych barwach. Cesc Fabregas dostrzegł potencjał zawodnika i przestawił go z dotychczas preferowanych pozycji skrzydłowego oraz ofensywnego pomocnika do gry głębiej w środku pola. Da Cunha bardzo dobrze spisuje się w tej roli, a do podpisania pięcioletniego kontraktu przekonała go wizja rozwoju przedstawiona przez szkoleniowca.
W barwach Como pomocnik rozegrał 135 spotkań i miał udział w 35 bramkach. W poprzednim sezonie przyczynił się do 13 goli w 42 występach, umacniając swoją pozycję w nowej, głębszej roli. Zainteresowanie wykazywały także kluby z Serie A, a kontakt w sprawie zawodnika nawiązały również Newcastle United i Brighton. Występy w kadrze mogą podnieść jego wartość rynkową, natomiast nowa umowa sprawia, że Como nie musi sprzedawać go pod presją. Chelsea monitorowała Da Cunhę pod kątem ewentualnego wzmocnienia środka pola w 2027 roku.
Po odejściu Enzo Fernandeza Chelsea potrzebuje w środku pola więcej jakości i większej głębi składu. Da Cunha potrafi dyktować tempo gry oraz pomagać w defensywie, co może odpowiadać długofalowym planom klubu. Manchester United wzmocnił drugą linię latem, ale nadal interesuje się kapitanem Como, zwłaszcza że przyszłość Manuela Ugartego pozostaje niepewna. Z kolei Aston Villa pozyskała Joao Gomesa i Leona Goretzkę, lecz wciąż może szukać następnych wzmocnień. Unai Emery ceni wszechstronnych piłkarzy, a Da Cunha dałby mu kolejną opcję do prowadzenia gry z głębi pola.
