Iga Świątek i Aryna Sabalenka otwierają listę zgłoszeń do turnieju WTA 1000 w Dubaju. Rywalizacja o prestiżowy tytuł i wielkie pieniądze rozpocznie się już 15 lutego.
Obsada turnieju w Zjednoczonych Emiratach Arabskich wygląda imponująco, choć nad zawodami wiszą znaki zapytania po fali wycofań w Katarze. Na korcie mają pojawić się liderka rankingu Aryna Sabalenka oraz wiceliderka Iga Świątek. Do gry wracają także Jessica Pegula, Naomi Osaka i Madison Keys. Tytułu broni młoda Mirra Andreeva, która przed rokiem w finale pokonała Clarę Tauson. Wśród rozstawionych zawodniczek znajdą się również Elena Rybakina, Amanda Anisimova oraz Coco Gauff, co gwarantuje emocje od pierwszych rund.
Stawka finansowa tegorocznej edycji wyraźnie wzrosła w porównaniu do ubiegłego sezonu. Triumfatorka imprezy zainkasuje czek na kwotę 665 tysięcy dolarów, czyli o blisko 70 tysięcy więcej niż rok temu. Finalistka może liczyć na 385 tysięcy dolarów, a same półfinalistki zarobią po 197 tysięcy. Oprócz pieniędzy tenisistki walczą o potężny zastrzyk punktowy do rankingu WTA. Zwycięstwo w finale oznacza dopisanie 1000 punktów, natomiast dojście do decydującego meczu gwarantuje 650 oczek, co może znacząco zmienić układ sił w czołówce.
Harmonogram turnieju jest niezwykle intensywny i nie wybacza błędów. Losowanie drabinki głównej zaplanowano na piątek, 13 lutego, a pierwsze mecze ruszą w niedzielę. Przez cztery dni kibice będą śledzić trzy rundy eliminacji, by w czwartek przejść do ćwierćfinałów. Półfinałowe starcia odbędą się w piątek, 20 lutego. Wielki finał singla kobiet zaplanowano na sobotę o godzinie 16:30 czasu lokalnego. Czy Emma Raducanu lub Barbora Krejcikova, startujące jako nierozstawione, zdołają pokrzyżować szyki faworytkom w drodze po trofeum?
