Rennae Stubbs poparła Jona Wertheima, który przypomniał kibicom Alex Eali, że popularność nie zapewnia miejsca w WTA Finals. Choć fani Filipinki chcieliby zobaczyć ją wśród uczestniczek, zawodniczka nie wywalczyła kwalifikacji do turnieju.
21-letnia Eala zajmuje 19. miejsce w światowym rankingu i taką samą pozycję w tegorocznym zestawieniu Race, w którym zgromadziła 2151 punktów. Ósma Linda Noskova wyprzedza ją o ponad 2000 punktów. Eala jest leworęczna, a jej popularność przyciąga uwagę licznych fanów, którzy śledzą jej kolejne występy i chcieliby, by zagrała w turnieju finałowym. Przed meczem 1/8 finału w Ningbo z Dianą Shnaider w czwartek pozostaje jednak poza gronem zakwalifikowanych zawodniczek.
Stubbs: o awansie nie decyduje popularność
Wertheim spotkał się z krytyką części sympatyków Eali po tym, jak zaznaczył, że rosnąca rozpoznawalność nie gwarantuje jej udziału w turnieju. Rację przyznała mu Stubbs, była liderka deblowego rankingu i trenerka Sereny Williams, nawiązując przy okazji do swojej wcześniejszej uwagi o serwisie Filipinki. W podcaście The Rennae Stubbs Tennis Podcast oceniła, że ten element może stanąć Eali na drodze do wielkoszlemowego tytułu – za co zresztą już wcześniej była krytykowana.
„Jon Wertheim wdał się w tę internetową dyskusję, bo ludzie mówią: «Alex Eala powinna zagrać w WTA Finals», a on odpowiada: «Tak to nie działa»” — powiedziała Stubbs. Dodała, że Wertheim pamiętał o jej wcześniejszej opinii, według której serwis Eali może kosztować ją wielkoszlemowy tytuł, i podkreśliła, że nadal w to wierzy. Całą sytuację uznała za przejaw internetowej kultury „stan”, czyli fanów skrajnie oddanych swojej ulubionej osobie. Wskazała też na polskich kibiców, którzy chcieliby zobaczyć w turnieju Igę Świątek. „Popularność nie daje miejsca” — podsumowała.
Turniej WTA Finals odbędzie się w przyszłym miesiącu w Indian Wells, a o obsadzie decydują wyniki i kwalifikacja, a nie liczba fanów – tradycyjnie o trofeum rywalizuje osiem najlepszych zawodniczek sezonu. Współprowadząca podcast Caitlyn Thompson zauważyła, że turniej nie jest konkursem Eurowizji. Popularność Eali ma jednak konkretne przełożenie: od 2027 roku w Manili zagości turniej WTA 250. Stubbs dodała, że gdyby decydowała rozpoznawalność, emerytowani Roger Federer i Rafael Nadal byliby „wyborami numer dwa”, do których można byłoby dorzucić Novaka Djokovicia.
