Strzelecka klątwa Newcastle na wyjazdach trwa. Howe ma powody do niepokoju

Jarosław ZającJarosław Zając
Strzelecka klątwa Newcastle na wyjazdach trwa. Howe ma powody do niepokoju

Newcastle United notuje kolejny rozczarowujący wynik w Premier League. Drużyna Eddie'ego Howe'a zremisowała bezbramkowo z Bournemouth Andoniego Iraoli, co jest już ich trzecim takim wynikiem w obecnym sezonie. Szczególnie niepokojący jest fakt, że "Sroki" wciąż nie strzeliły ani jednego gola na wyjeździe w tym sezonie.

W skrócie:

  • Newcastle United zanotowało trzeci bezbramkowy remis w tym sezonie Premier League
  • Bez kontuzjowanego Alexandra Isaka "Sroki" mają wyraźne problemy ze skutecznością
  • Bournemouth miało więcej okazji bramkowych, włącznie z nieuznanym golem Brooksa z powodu spalonego

Bezbarwne Newcastle bez argumentów w ofensywie

Drużyna Eddie'ego Howe'a wyraźnie odczuwa brak Alexandra Isaka. Po zwycięstwie w poprzedniej kolejce, gdy Woltemade zdobył bramkę przy swoim debiucie w Premier League, kibice "Srok" liczyli na przełamanie również na wyjeździe. Rzeczywistość okazała się jednak brutalna - Newcastle po raz kolejny nie potrafiło znaleźć drogi do bramki rywala poza własnym stadionem.

Mecz na Vitality Stadium miał kilka ciekawych momentów, ale generalnie brakowało w nim klarownych sytuacji. W 9. minucie Adams oddał strzał po dobrej akcji Brooksa, ale Pope nie miał problemów z interwencją. Dwie minuty później to Newcastle odpowiedziało uderzeniem Murphy'ego po współpracy z Tonalim i Woltemade, jednak i Petrovic nie miał trudności z obroną.

Iraola bliżej zwycięstwa, ale VAR i brak skuteczności przeszkodą

Gospodarze byli bliżej zdobycia bramki i w pewnym momencie cieszyli się nawet z prowadzenia. Po upływie kwadransa gry Evanilson dograł piłkę do Brooksa, który skutecznie wykończył akcję. Radość nie trwała jednak długo - sędzia anulował trafienie ze względu na pozycję spaloną.

W drugiej części spotkania tempo wzrosło, a Bournemouth spychało Newcastle do defensywy. Goście reklamowali rzut karny po upadku Diakité, jednak ani sędzia główny, ani VAR nie dopatrzyli się przewinienia. Najlepszą okazję w końcówce miał Kluivert, który wykonywał rzut wolny w doliczonym czasie gry. Jego płaski strzał nie sprawił jednak żadnych problemów Pope'owi.

Newcastle z tym wynikiem wyraźnie się zatrzymało w tabeli, a Eddie Howe będzie musiał szukać rozwiązań, by jego zespół zaczął wreszcie strzelać gole na wyjazdach. Z kolei Andoni Iraola może czuć frustrację, bo jego zespół był bliżej zwycięstwa, ale po raz kolejny zabrakło precyzji w kluczowych momentach.

Komentarze (0)

Publikując komentarz, zgadzasz się na przetwarzanie podanej nazwy i treści, które będą widoczne publicznie. Zobacz Politykę prywatności.

Brak komentarzy. Bądź pierwszy!
REKLAMA
auto_awesome
350 PLN na hit Liverpool – Manchester City
Odbieram arrow_forward
confirmation_number
350 PLN na hit Liverpool – Manchester City
Odbieram REKLAMA
verified_user STS
350 PLN na hit Liverpool – Manchester City
Odbieram bolt REKLAMA
% STS
760 PLN Odbieram
REKLAMA
verified 350 PLN na hit Liverpool – Manchester City
760 PLN Odbieram
REKLAMA