Raphinha nie zagra w dwóch najbliższych meczach Barcelony – z Getafe oraz Galatasaray. Hansi Flick potwierdził, że kapitan zespołu na razie nie pojawi się na boisku, ponieważ klub nie chce ryzykować jego przedwczesnego powrotu.
Pod koniec września 29-letni Brazylijczyk, były gracz Leeds United, przedwcześnie opuścił zgrupowanie reprezentacji z problemem mięśniowym. Początkowo dolegliwość określano jako niewielką, dlatego zakładano, że Raphinha będzie gotowy na spotkanie z Getafe. Nie wznowił jednak jeszcze treningów, a Barcelona zdecydowała, że nie przyspieszy jego powrotu do gry.
Flick zwrócił uwagę, że w poprzednim roku Raphinha doznał trzech urazów. Zawodnik nabawił się wówczas kontuzji podczas towarzyskiego meczu Brazylii z Francją w Bostonie, a jego nieobecność była odczuwalna w końcówce sezonu Barcelony, szczególnie w Lidze Mistrzów. Kataloński klub odpadł wtedy w ćwierćfinale tych rozgrywek z Atlético Madryt.
Trener Barcelony wyjaśnił swoją decyzję na przedmeczowej konferencji prasowej. „Raphinha nie ma kontuzji… ale musimy być ostrożni, bo w zeszłym roku miał trzy urazy i musimy o niego zadbać. Nie będzie dostępny jutro ani na mecz z Galatasaray” — powiedział Flick. Jego słowa oznaczają, że kapitan opuści zarówno spotkanie z Getafe, jak i kolejne starcie z tureckim rywalem.
