Real Betis wyrasta na jednego z głównych faworytów w wyścigu o podpis Bamby Dienga, napastnika Lorient. Jak donosi Sacha Tavolieri, hiszpański klub widzi w nim idealnego następcę dla odchodzącego zawodnika.
Bamba Dieng ma za sobą znakomitą drugą część sezonu w Ligue 1. Były zawodnik Olympique Marsylia przez długi czas zmagał się z kontuzjami, które wykluczyły go z gry w pierwszej połowie kampanii. Po powrocie do zdrowia Senegalczyk stał się jednak najważniejszym ogniwem Lorient. Od początku roku zdobył dziewięć bramek w lidze, a jego łączny bilans w tym sezonie to 15 trafień w 22 występach we wszystkich rozgrywkach. Tak wysoka skuteczność natychmiast przyciągnęła uwagę zagranicznych skautów.
Walka o bramkostrzelnego napastnika nabiera tempa
Sytuacja kontraktowa Dienga sprawia, że jest on wyjątkowo łakomym kąskiem na rynku transferowym. Jego umowa z Lorient wygasa wraz z końcem obecnego sezonu, co oznacza, że napastnik będzie dostępny bez kwoty odstępnego. Real Betis wykazuje konkretne zainteresowanie, ponieważ działacze z Sewilli spodziewają się odejścia Cédrica Bakambu. Hiszpanie nie są jednak jedyni w tej rywalizacji. Do walki o reprezentanta Senegalu włączył się również niemiecki Freiburg, który bacznie obserwuje poczynania snajpera na francuskich boiskach.
