Strasbourg staje przed ogromnym wyzwaniem po fatalnych wieściach z obozu reprezentacji Argentyny. Joaquín Panichelli, aktualny lider klasyfikacji strzelców Ligue 1, zerwał więzadła krzyżowe i nie pojawi się na boisku do końca sezonu. W obliczu tej tragedii oczy wszystkich kibiców zwrócone są na Emanuela Emeghę, który po czterech miesiącach przerwy w końcu wraca do gry.
Emanuel Emegha nie wystąpił w żadnym spotkaniu od końca listopada, co mocno ograniczało pole manewru trenera. L’Équipe informuje jednak, że reprezentant Holandii trenował w tym tygodniu normalnie i jest gotowy do powrotu na ligowe boiska. Klub desperacko potrzebuje jego skuteczności, ponieważ po stracie Panichellego ciężar zdobywania bramek spadnie właśnie na barki wracającego napastnika oraz sprowadzonego zimą z Chelsea Davida Datro Fofany.
Szpital w Strasbourgu pustoszeje przed starciem z Niceą
Dobre wieści płyną nie tylko w sprawie Emeghi, bo do pełnej sprawności wracają także inni zawodnicy wypożyczeni z Londynu. Aaron Anselmino, który od zimowego transferu zmagał się z urazem mięśniowym, brał udział w ostatnich zajęciach z pełnym obciążeniem. Podobnie wygląda sytuacja Bena Chilwella. Anglik opuścił dwa ostatnie mecze przed przerwą reprezentacyjną, ale wtorkowy trening potwierdził, że może być brany pod uwagę przy ustalaniu składu na nadchodzący mecz z OGC Nice.
Sytuacja kadrowa Strasbourga zmienia się dynamicznie w kluczowym momencie sezonu. Choć strata najlepszego strzelca ligi jest bolesnym ciosem, jednoczesny powrót trzech istotnych graczy daje nadzieję na utrzymanie stabilnej formy. Emegha ma teraz idealną okazję, by udowodnić swoją wartość i wypełnić lukę po kontuzjowanym koledze. Wszystko wskazuje na to, że sztab szkoleniowy będzie mógł skorzystać z niemal wszystkich kluczowych ogniw już w najbliższy weekend.
