Bramkarz Zagłębia Lubin Jasmin Burić — który sam w przeszłości bronił barw Kolejorza — po ligowym starciu na szczycie nie szczędził przeciwnikom słów uznania, a sytuacja w tabeli i aktualne symulacje matematyczne tylko potwierdzają, że Lech Poznań jest w tym sezonie faworytem do walki o najwyższe cele.
Jasmin Burić ma z Lechem Poznań szczególny sentyment — przed laty był pierwszym bramkarzem Kolejorza, dlatego podczas meczu ze swoim obecnym klubem, Zagłębiem Lubin, słyszał doping z obu stron trybun. Po ostatnim gwizdku były poznański golkiper zabrał głos w sprawie jakości rywala — i nie pozostawił złudzeń.
„Lech Poznań ma jakość, wielu dobrych zawodników indywidualnie i to pokazują na boisku. Mają bardzo szeroką kadrę" — stwierdził Burić. Słowacki bramkarz poszedł o krok dalej i wyraził opinię, która z pewnością ucieszy kibiców przy Bułgarskiej: „Uważam, że nie widziałem w tym sezonie drużyny z tak wysoką jakością piłkarską jak Kolejorz".
W kwestii samego spotkania na szczycie Burić zaproponował wyważoną ocenę:
„Myślę, że w pierwszej połowie Lech był od nas lepszy, a w drugiej części się to odwróciło. Pewnie byłoby sprawiedliwiej, gdyby zakończyło się remisem. Ale na pewno Lech zasłużenie prowadził w pierwszej odsłonie". Pytany o przyczynę różnicy między obiema połowami, wyjaśnił: „Lech Poznań w pierwszej połowie wyglądał bardzo dobrze z piłką przy nodze. Z kolei w drugiej odsłonie nie mieliśmy już nic do stracenia i trzeba przyznać, że mieliśmy lepszą energię niż przez pierwsze 45 minut".

Po 25 kolejkach Ekstraklasy sytuacja na szczycie tabeli jest wyjątkowo wyrównana. Zagłębie Lubin, Jagiellonia Białystok oraz Lech Poznań mają po 41 punktów, różniąc się jedynie bilansem bramkowym. Kolejorz, z dorobkiem 42:36, zajmuje trzecią lokatę. Jak zaznaczył sam Burić:
„Mamy jeszcze dziewięć kolejek do końca. Wszystko jest otwarte".
Aktualne symulacje piłkarskie serwisu Sport1.pl dają Lechowi blisko 70 procent szans na znalezienie się w Top 3. Szansa na sięgnięcie po mistrzostwo kraju wynosi według tych wyliczeń niemal 29 procent, z kolei prawdopodobieństwo utrzymania miejsca w czołowej szóstce, gwarantującego udział w europejskich pucharach, przekracza 92 procent.
Do zdobycia tytułu Lech potrzebuje według mediany z 50 000 symulacji jeszcze 17 punktów, zaś do pewnego miejsca w Top 3 — 13. Przy dziewięciu pozostałych meczach i maksymalnym możliwym dorobku 27 punktów obydwa scenariusze pozostają jak najbardziej realne.
