Lamine Yamal ostro zareagował na islamofobiczne śpiewy, które niosły się po trybunach podczas bezbramkowego remisu Hiszpanii z Egiptem. 18-letni zawodnik Barcelony opuścił boisko po pierwszej połowie i w samotności obserwował resztę spotkania z ławki rezerwowych. Gdy jego koledzy z drużyny dziękowali kibicom za wsparcie, on sam udał się do szatni.
Podczas meczu na stadionie RCDE trzykrotnie wybrzmiały skandaliczne hasła uderzające w muzułmanów. Lamine Yamal odniósł się do tych wydarzeń w mediach społecznościowych, nazywając autorów okrzyków ignorantami i rasistami. Piłkarz podkreślił, że choć ataki były wymierzone w drużynę przeciwną, to jako wyznawca islamu uznaje takie zachowanie za całkowicie niedopuszczalne i brak szacunku dla wiary.
Policja wkracza do akcji po incydentach w Barcelonie
Katalońska policja oficjalnie wszczęła dochodzenie w sprawie wydarzeń na obiekcie Espanyolu. Klub wydał komunikat, w którym potępia rasistowskie zachowania, ale jednocześnie broni swojej reputacji. Przedstawiciele Espanyolu zaznaczyli, że na trybunach zasiadali fani reprezentacji Hiszpanii wspierający różne zespoły, a nie tylko sympatycy gospodarzy. Selekcjoner Luis de la Fuente również jednoznacznie potępił zachowanie kibiców tuż po zakończeniu spotkania.
