Antonio Rudiger wyrasta na postać budzącą największe kontrowersje w szatni Realu Madryt. Jak donoszą media ze stolicy Hiszpanii, doświadczony obrońca dopuścił się rękoczynów wobec jednego z kolegów z zespołu. Incydent ma być efektem narastającego od dłuższego czasu napięcia między zawodnikami.
Według informacji Onda Cero ofiarą agresji Niemca padł lewy obrońca Alvaro Carreras. Rudiger miał spoliczkować byłego gracza Manchesteru United w szatni po serii kłótni, do których dochodziło po meczach z Alaves i Realem Betis. Sytuacja była na tyle poważna, że pozostali piłkarze musieli rozdzielać zwaśnioną dwójkę, a świadkowie zdarzenia opisują, że 33-letni stoper kompletnie stracił nad sobą panowanie.
Konsekwencje wewnątrz drużyny i walka o kontrakt
The Athletic informuje, że Rudiger przeprosił już za swoje zachowanie i w ramach skruchy zaprosił całą drużynę wraz z rodzinami na wspólny lunch. Mimo to sytuacja Carrerasa w zespole uległa nagłemu pogorszeniu. Od czasu bójki Hiszpan nie wybiegł w podstawowym składzie, a trener Alvaro Arbeloa w meczu z Espanyolem wolał postawić na Frana Garcię, co wywołało ironiczną reakcję poszkodowanego obrońcy na ławce rezerwowych.
To nie pierwszy raz w tym sezonie, gdy Rudiger wywołuje skandal swoim temperamentem. Wcześniej oskarżano go o celowe uderzenie kolanem w głowę Diego Rico z Getafe oraz o niestosowne komentarze pod adresem Josipa Stanisicia z Bayernu Monachium. Choć kontrakt Niemca wygasa już tego lata, Real Madryt wciąż rozważa zaoferowanie mu rocznego przedłużenia umowy, mimo jego coraz trudniejszego charakteru.
