W obozie Królewskich wrze po szokujących doniesieniach o bójce, do której doszło w ośrodku treningowym Valdebebas. Federico Valverde i Aurelien Tchouameni zostali ukarani gigantycznymi grzywnami w wysokości 500 tysięcy euro każdy po tym, jak doszło między nimi do ostrej konfrontacji. Głos w tej sprawie zabrał w końcu trener Álvaro Arbeloa, który stara się uspokoić nastroje wokół drużyny.
“I'm very proud of them.” https://t.co/Ut2oRpn7nX
Valverde i Tchouameni zasługują na to, abyśmy poszli naprzód i dali im szansę na dalszą walkę dla tego klubu. Jestem z nich bardzo dumny – zadeklarował Arbeloa. Mimo pojednawczego tonu trenera, sytuacja w Madrycie pozostaje napięta. Hiszpańskie media opisują incydent jako jeden z najpoważniejszych w historii klubu, a w tle pojawiają się plotki o możliwym transferze Tchouameniego do Manchesteru United.
Problemy dyscyplinarne to tylko wierzchołek góry lodowej dla Realu Madryt. Klub przechodzi przez niezwykle trudny sezon – po odpadnięciu z Ligi Mistrzów z Bayernem Monachium i sensacyjnej porażce w Pucharze Króla z drugoligowym Albacete, atmosfera w szatni jest fatalna. Spekuluje się, że wielu zawodników nie dogaduje się z trenerem Arbeloą, a zespół jest mocno podzielony.
