Atletico Madryt wyrasta na pechowca tegorocznej edycji Ligi Mistrzów tuż przed kluczowym starciem z Arsenalem. Pablo Barrios, 21-letni pomocnik i jeden z najważniejszych zawodników w układance Diego Simeone, doznał urazu w sobotnim meczu z Athletic Club. Jak donoszą media, szanse na jego występ w pierwszym meczu półfinałowym są bliskie zeru.
Sytuacja jest dramatyczna, ponieważ Barrios dopiero co wrócił do wyjściowego składu po poprzednich problemach zdrowotnych. Pomocnik zmaga się z kolejnym urazem mięśniowym, co staje się jego przekleństwem w obecnym sezonie. Diego Simeone przyznał po meczu, że życie rzuca zawodnikowi kłody pod nogi, a sztab medyczny czeka na ostateczne wyniki badań, które określą, jak długa przerwa czeka młodego gracza. Trener podkreślił, że bardzo ufa piłkarzowi i czeka na jego powrót.
Wyścig z czasem przed rewanżem w Londynie
Klub z Madrytu ma poznać pełną diagnozę w ciągu najbliższych 24 godzin, ale nastroje w sztabie są pesymistyczne. Występ Barriosa na Riyadh Air Metropolitano jest wykluczony, a pod znakiem zapytania stoi także jego wyjazd na rewanż do Londynu. Optymistyczny scenariusz zakłada, że jeśli uraz okaże się drobny, zawodnik pomoże drużynie w drugim meczu. Na ten moment Atletico musi radzić sobie bez swojego lidera środka pola w najważniejszym momencie rozgrywek.
