Simeone stawia twarde ultimatum. Chce dwóch gwiazd Premier League albo odejdzie do giganta

Jarosław ZającJarosław Zając
22 kwietnia 2026 07:30
Simeone stawia twarde ultimatum. Chce dwóch gwiazd Premier League albo odejdzie do giganta
Źródło: thehardtackle.com

Diego Simeone wyrasta na głównego aktora letniego okna transferowego, choć formalnie wciąż prowadzi Atletico Madryt. Argentyńczyk otrzymał kuszącą propozycję z Chelsea, która szuka następcy dla Liama Roseniora. Londyński klub jest gotowy wpłacić klauzulę odstępnego zapisaną w kontrakcie trenera. Simeone postanowił wykorzystać tę sytuację jako kartę przetargową w rozmowach z władzami madryckiego zespołu, stawiając twarde warunki dotyczące wzmocnień składu na przyszły sezon.

Szkoleniowiec domaga się sprowadzenia dwóch kluczowych postaci z Premier League: Alexisa Mac Allistera z Liverpoolu oraz Cristiana Romero z Tottenhamu. Simeone uważa, że bez tych zawodników Atletico nie będzie w stanie walczyć o najważniejsze trofea. Romero od lat znajduje się na liście życzeń trenera, a obecna sytuacja Tottenhamu, walczącego o utrzymanie w lidze, może ułatwić ten transfer. Obrońca ma być lekarstwem na brak lidera w defensywie hiszpańskiej drużyny.

Transferowa gra o przyszłość w Madrycie

Sprowadzenie Mac Allistera z Liverpoolu będzie znacznie trudniejszym zadaniem, ponieważ pomocnik jest kluczowym elementem układanki na Anfield. Atletico liczy jednak na to, że odpowiednia kwota przekona Anglików, którzy planują przebudowę środka pola. Simeone widzi w swoim rodaku gracza zdolnego do kontrolowania tempa meczu i kreowania szans dla napastników. Te dwa transfery mają całkowicie odmienić oblicze zespołu, który w obecnej kampanii dotarł do półfinału Ligi Mistrzów, mimo problemów w lidze.

Władze Atletico Madryt stoją przed gigantycznym wyzwaniem finansowym i sportowym. Simeone pracuje w klubie od 15 lat, zdobywając w tym czasie dwa tytuły mistrza Hiszpanii i wprowadzając zespół do elity europejskiego futbolu. Choć oferta z Chelsea jest atrakcyjna, Argentyńczyk preferuje pozostanie w Hiszpanii, o ile otrzyma gwarancję budowy silnej kadry. Teraz ruch należy do zarządu, który musi zdecydować, czy spełni kosztowne żądania swojego najbardziej utytułowanego trenera w historii.

Udostępnij artykuł:

Komentarze (0)

Publikując komentarz, zgadzasz się na przetwarzanie podanej nazwy i treści, które będą widoczne publicznie. Zobacz Politykę prywatności.

Brak komentarzy. Bądź pierwszy!