Atletico Madryt wyrasta na głównego faworyta w wyścigu o podpis Gabriela Jesusa, 27-letniego napastnika Arsenalu. Jak donosi Fichajes, Diego Simeone osobiście naciska na ten transfer, widząc w Brazylijczyku idealne wzmocnienie swojej ofensywy. Londyńczycy mogą zgodzić się na sprzedaż zawodnika już podczas najbliższego letniego okna transferowego.
Argentyński szkoleniowiec planuje całkowitą przebudowę linii ataku, co wymuszają głośne odejścia z klubu. Antoine Griezmann porozumiał się już w sprawie przenosin do Orlando City w MLS, a przyszłość Alexandra Sorlotha i Juliana Alvareza stoi pod dużym znakiem zapytania. Simeone chce, aby Jesus stworzył duet z Alvarezem, wykorzystując jego kreatywność i umiejętność zdobywania bramek w specyficznym systemie gry madrytczyków. Arsenal kupił Brazylijczyka za 45 milionów funtów, ale teraz szuka nowych rozwiązań.
Koniec ery w Londynie i szansa dla Atletico
Mikel Arteta coraz rzadziej stawia na Jesusa w najważniejszych spotkaniach, co przy nawracających problemach zdrowotnych piłkarza skłania klub do rozstania. Arsenal monitoruje rynek w poszukiwaniu nowego snajpera, a na liście życzeń znajduje się między innymi Christian Kofane. Sytuacja kontraktowa Jesusa, którego umowa wygasa w 2027 roku, sprawia, że nadchodzące lato to ostatni moment na uzyskanie satysfakcjonującej kwoty odstępnego. Atletico widzi w tym doskonałą okazję rynkową do wzmocnienia składu za rozsądną cenę.
Spekulacje podgrzewa fakt, że Arsenal wykazuje zainteresowanie Julianem Alvarezem. Pojawiły się doniesienia, że Kanonierzy mogliby włączyć Gabriela Jesusa oraz Gabriela Martinelliego w transakcję mającą przekonać Atletico do oddania Argentyńczyka. Simeone ma jednak inny plan i zamierza zatrzymać Alvareza, by ten współpracował na boisku właśnie z Jesusem. Wszystko wskazuje na to, że po dwóch latach spędzonych na Emirates Stadium, brazylijski napastnik zmieni otoczenie i spróbuje swoich sił w lidze hiszpańskiej.
