Sevilla wyrasta na głównego faworyta w wyścigu o podpis Toniego Fernandeza, 17-letniego skrzydłowego Barcelony. Jak donoszą media, operację osobiście forsuje Sergio Ramos, który planuje przejąć pakiet kontrolny w andaluzyjskim klubie. To ma być pierwszy głośny ruch nowej ery na Estadio Ramon Sanchez Pizjuan.
Sytuacja w stolicy Katalonii jest napięta ze względu na problemy finansowe. Barcelona planuje kosztowne wzmocnienia, w tym sprowadzenie Anthony'ego Gordona z Newcastle United, co wymaga jednak sprzedaży obecnych zawodników. Jeśli Gordon trafi na Camp Nou, szanse Fernandeza na awans do pierwszej drużyny Hansiego Flicka spadną niemal do zera. Młody piłkarz nie chce dłużej czekać w rezerwach i jest gotowy na zmianę otoczenia już tego lata.
Plan Sergio Ramosa i warunki Barcelony
Sergio Ramos widzi w Fernandezie następcę Jana Virgili, który po odejściu z Barcelony odniósł sukces w Mallorce. Sevilla wierzy, że drenaż La Masii to najskuteczniejsza droga do odbudowy potęgi. Barcelona zdaje sobie sprawę z ogromnego potencjału swojego wychowanka, dlatego nie zamierza oddawać go bez walki. Klub rozważa sprzedaż tylko pod warunkiem zachowania kontroli nad przyszłością gracza poprzez wysoką klauzulę odkupu lub procent od kolejnego transferu.
Oprócz Fernandeza na liście transferowej Barcelony może znaleźć się także Roony Bardghji. Dyrekcja sportowa musi balansować między potrzebą zysku a chęcią wzmocnienia ataku i środka obrony. Decyzja w sprawie 17-latka będzie sygnałem, jak klub zamierza zarządzać najzdolniejszą młodzieżą w obliczu nadchodzących transferów do klubu. Sevilla czeka na ostateczne zielone światło, by sfinalizować transakcję, która ma stać się fundamentem projektu budowanego przez Ramosa.
