Sobota przyniosła przełom w negocjacjach, na który czekali kibice w stolicy Hiszpanii. Real Madryt oficjalnie zamknął porozumienie w sprawie transferu Sergio Martineza, wygrywając wyścig o podpis utalentowanego 19-latka z Racingiem Santander. Choć pomocnik wzbudził zainteresowanie wielu czołowych klubów LaLiga, to właśnie projekt przedstawiony przez włodarzy z Santiago Bernabeu okazał się dla niego najbardziej przekonujący.
Jak informuje Mario Cortegana z The Athletic, Martinez początkowo dołączy do zespołu rezerw, czyli Realu Madryt Castilla. Klub zdecydował się na nietypowy gest finansowy, aby utrzymać wzorowe relacje z Racingiem Santander. Zamiast po prostu wpłacić klauzulę odstępnego wynoszącą 3 miliony euro, Florentino Perez i jego współpracownicy zgodzili się wyłożyć kwotę przewyższającą tę sumę. To jasny sygnał, jak bardzo madrytczykom zależało na sprawnym sfinalizowaniu tej transakcji jeszcze w tym tygodniu.
Młody pomocnik podpisał w stolicy Hiszpanii czteroletni kontrakt. Martinez stał się jednym z najgorętszych nazwisk na rynku po tym, jak zadebiutował w LaLiga w barwach beniaminka i zdobył efektowną bramkę w starciu z Villarrealem. To trafienie sprawiło, że o nastolatka zaczęły pytać także Barcelona oraz Atletico Madryt, jednak Real Madryt najszybciej przedstawił konkretną mapę drogową jego rozwoju.
Transfer Martineza wpisuje się w szerszą strategię wzmacniania środka pola Królewskich, która tego lata była wyjątkowo intensywna. Sprowadzenie 19-latka z Santander to już szósty nowy zawodnik w kadrze Realu podczas bieżącego okienka, co pokazuje determinację klubu do przebudowy składu po ostatnim sezonie.
