Carlos Alcaraz wraca na korty po czteromiesięcznej przerwie spowodowanej kontuzją nadgarstka. Hiszpan, który stracił ponad 5000 punktów w rankingu, zapowiada walkę o końcowy triumf w US Open mimo długiego rozbratu z tenisem.
Uraz, którego Alcaraz nabawił się w kwietniu podczas turnieju w Barcelonie, wykluczył go z najważniejszych imprez sezonu, w tym z Rolanda Garrosa i Wimbledonu. Przymusowa pauza sprawiła, że zawodnik spadł na trzecie miejsce w rankingu ATP, dając się wyprzedzić Alexandrowi Zverevowi. Teraz jednak Hiszpan czuje się gotowy, by rzucić wyzwanie światowej czołówce, a jego przygotowania weszły w decydującą fazę po intensywnych treningach z Holgerem Rune.
Szczere wyznanie Alcaraza o zdrowiu i szansach na tytuł
Podczas konferencji prasowej w Nowym Jorku Alcaraz nie ukrywał, że jego priorytety uległy zmianie po urazie. „Szczerze mówiąc, nienawidzę przegrywać. To jasne, że jestem tutaj, aby dać z siebie wszystko. Ale dla mnie najważniejszą rzeczą jest wyjście z tego turnieju zdrowym” – przyznał otwarcie zawodnik. Hiszpan podkreślił, że chce cieszyć się grą i nie zamierza nakładać na siebie zbędnej presji dotyczącej konkretnego wyniku, choć wierzy, że powtórzenie sukcesów Federera czy Nadala po kontuzji jest możliwe.
Sytuacja w drabince US Open skomplikowała się po sensacyjnym wycofaniu się lidera rankingu, Jannika Sinnera. Włoch, który w tym sezonie triumfował na trawiastych kortach Wimbledonu, zmaga się z bólem kolana. Alcaraz określił tę sytuację jako „dziwną”, zauważając, że obaj zawodnicy nie mierzyli się ze sobą od pół roku. Hiszpan wskazał bezpośrednio na przeładowany kalendarz ATP jako główną przyczynę problemów zdrowotnych czołowych tenisistów świata.
W poniedziałek Alcaraz rozpocznie obronę tytułu od starcia z Romanem Safiullinem. Rosjanin jest wymagającym przeciwnikiem, o czym Hiszpan przekonał się w 2023 roku podczas turnieju Paris Masters, przegrywając ich jedyne dotychczasowe spotkanie. Mimo to Alcaraz wierzy w swoje przygotowanie fizyczne i liczy na to, że jego ciało wytrzyma trudy wielkoszlemowej rywalizacji po tak długiej nieobecności w tourze.
